Destrukcja koronawirusa w gabinecie stomatologicznym

Autor: miro • Źródło: ms
14-01-2021, 12:21
Pojawiły się informacje o przebadanym klinicznie urządzeniu, wyłapującym większość zanieczyszczeń z przestrzeni zamkniętej. Sprzęt, dezaktywujący także koronawirusa, pracuje m.in. w największym izraelskim szpitalu Chaim Sheba w TelHaShomer (od początku pandemii SARS-CoV-2 używa Aura Air na oddziałach szpitalnych i w pomieszczeniach socjalnych), w brazylijskim szpitalu Rivadavia w Buenos Aires oraz w Pałacu Królewskim w Madrycie.

Efekty testów klinicznych urządzenia odnośnie eliminowania koronawirusa.
Do oceny wyników eksperymentu wykorzystano dane mierzone metodą RT - PCR. W ramach badania filtry Aura Air zostały zdefiniowane jako ostatni punkt, w którym pomiary próbek kontrolnych nie wykazują nasycenia detektora i zapobiegają błędnej interpretacji wyników.

Rezultaty są następujące.
Filtr HEPA redukuje koronowirusa w 99,7243 proc.; SCF - w 99,9744 proc., sterionizer (generator jonów dodatnich i ujemnych) LP - w 99,9651 proc., sterionizer HP - w 99,9429 proc., a lampy UVC w - 99,9631 proc.

Urządzenie przeszło pełne badania kliniczne i mikrobiologiczne. Zawieszone na ścianie gabinetu stomatologicznego analizuje, filtruje i dezynfekuje 99,9 proc. wirusów, bakterii, pleśni i LZO.

Urządzenie analizuje, filtruje i dezynfekuje powietrze w czterech krokach.
Pierwszym jest badanie jakości powietrza w pomieszczeniach (dym, czad, dwutlenek węgla, lotne związki organiczne, pył zawieszony PM 2.5 i PM 10, temperatura, a także wilgotność) i na zewnątrz (czad, tlenki azotu, dwutlenek azotu, ozon, pyłki, lotne związki organiczne, pył zawieszony PM 2.5 oraz PM 10, a także temperatura, wilgotność, pogoda).

Urządzenie monitoruje uzyskane informacje w czasie rzeczywistym za pomocą inteligentnych czujników. Ich działanie, w oparciu o specjalną aplikację na telefonie, można sprawdzać nawet co 10 sekund.

Drugim etapem działania jest kontrolowanie, definiowanie i modyfikowanie funkcjonalności urządzenia, w zależności od aktualnych potrzeb. Na przykład, jeśli pacjent ma astmę, system automatycznie zwiększy prędkość wentylacji, aby zapobiec pogorszeniu się jakości powietrza w pomieszczeniu. Podobnie z koronawirusem, który najlepiej radzi sobie w powietrzu o wilgotności powyżej 80 proc. – sprzęt kontroluje wilgotność i – w razie potrzeb - ją zmienia.

Trzeci etap to filtracja i dezynfekcja powietrza. Pierwszym buforem jest filtr wstępny, który zatrzymuje duże cząsteczki (kurzu, pyłków, owadów czy sierści zwierzęcej). Tuż za nim znajduje się opatentowany filtr Raya, zbudowany z trzech elementów (filtra HEPA zatrzymującego 99,98 cząsteczek stałych o wielkości 0,3 mikrona; warstwy węgla pochłaniającej lotne związki organiczne i nieprzyjemne zapachy oraz inteligentnej tkaniny wykonanej z miedzianego filtra warstwowego filtrującej wirusy czy bakterie).

Za filtrem Ray’a umieszczono sterionizer, czyli generator jonów dodatnich i ujemnych oczyszczających i odświeżających pomieszczenie.

Na samym końcu ulokowano diody UVC skuteczne w neutralizowaniu bakterii, wirusów i pasożytów poprzez niszczenie białek na błonie komórkowej.

Czwartym i ostatnim etapem jest uzyskanie danych o jakości powietrza w czasie rzeczywistym. Tak więc  urządzenie to nie tylko pomiar i realizowanie spersonalizowanych zaleceń, ale też większa efektywność energetyczna oraz współdziałanie z klimatyzacją i monitoringiem.

Podstawowa jednostka sprzętowa oczyszcza 55 mkw., a wymiana filtrów następuje co sześć miesięcy (jedyna część podlegająca wymianie).