Prof. David Herrera o stomatologii w kontekście transmisji COVID-19

ms
07-01-2021, 13:09
Prof. Herrera opublikował niedawno artykuł „Czy jama ustna ma znaczenie w pandemii SARS-CoV-2?”. FDI rozmawiała z prof. Herrerą, przedstawiając jego punkt widzenia na temat związku między zdrowiem jamy ustnej a COVID-19.

Prof. David Herrera jest prodziekanem Uniwersytetu Complutense w Madrycie, specjalistą w zakresie periodontologii, przewodniczącym Grupy Badań Periodontologicznych International Association for Dental Research, członkiem zespołu roboczego FDI Global Periodontal Health Project, byłym prezesem Hiszpańskiego Towarzystwa Periodontologii.

Jakie są kluczowe kwestie dotyczące jamy ustnej, gdy mówimy o zakażeniu i transmisji COVID-19? 
Jamę ustną uznano za bardzo istotny element w przenoszeniu SARS-CoV-2. Usta są głównym punktem dostępu wirusa do organizmu. W ciągu pierwszych 10 dni zakażony pacjent zwykle pozostaje bezobjawowy, ale jest wysoce zaraźliwy. W tym czasie wirus gromadzi się na błonie śluzowej nosa, jamy ustnej i gardła, a dopiero później przedostaje się do płuc.

Wykazano, że receptory ACE2 (proteina biorąca udział w regulacji ciśnienia krwi) licznie występują w błonie śluzowej jamy ustnej, szczególnie w błonie śluzowej języka. Co więcej, liczba receptorów ACE2 w gruczołach ślinowych jest większa niż w płucach, więc mogą one stanowić rezerwuar dla SARS-CoV-2 u bezobjawowych pacjentów. Poza tym kropelki śliny stanowią najważniejszą drogę przenoszenia wirusa. Zatem jama ustna stanowi jeden z głównych elementów dostępu wirusa do organizmu.

Reasumując, SARS-CoV-2 jest łatwo kolonizowany dzięki dostępności receptorów ACE2, a usta stanowią jednym z najważniejszych rezerwuarów wirusa i niestety doskonałym źródłem przenoszenia wirusa (przez ślinę), namnażanie wirusa w ustach może być związane z ciężkością przebiegu COVID-19.

Czy płyny do płukania ust mogą odgrywać istotną rolę w zmniejszaniu wiremii w jamie ustnej i ryzyka przeniesienia COVID-19?
Wpływ tego typu środków doustnych na obniżenie poziomu SARS-CoV-2 w jamie ustnej można uznać za bardzo istotny. Rola przypisywana płukankom jamy ustnej o działaniu wirusobójczym jest naprawdę istotna. Zmniejszenie ilości wirusa w jamie ustnej skutkuje zmniejszoną ilością wirusa wydalanego przez nosiciela i mniejszym ryzykiem przeniesienia zakażenia, a dla nosiciela także z prawdopodobnie mniejszą ciężkością przebiegu choroby.

Na bardzo wczesnym etapie pandemii zalecano płukanie jamy ustnej przed jakąkolwiek interwencją stomatologiczną, przy czym najczęstszymi zaleceniami były specyfiki wykorzystujące: nadtlenek wodoru, jod powidonu i chlorek cetylopirydyniowy.

Istnieją ograniczone dowody na bezpośredni wpływ przedzabiegowego płukania jamy ustnej środkami antyseptycznymi na obciążenie wirusem jamy ustnej SARS-CoV-2. Możliwy korzystny wpływ stosowania doustnych środków antyseptycznych został oceniony in vitro i in vivo. Dowody te wskazują wstępnie na jod powidonu i chlorek cetylopirydyniowy, jako odpowiednie środki do płukania przed zabiegiem stomatologicznym.

Innym istotnym efektem płukania jamy ustnej o działaniu wirusobójczym (o ile rzeczywiście zmniejszają one obciążenie wirusem jamy ustnej) może być zmniejszenie ryzyka przeniesienia wirusa od osoby zakażonej i rozwoju choroby. Testowano ten wpływ na osobnikach - zarówno tych z potwierdzonymi infekcjami, jak i tych podejrzanych o zakażenie - którzy stosowali płukanie jamy ustnej przez okres 10-15 dni.

Obecnie nie ma bezpośrednich dowodów na wpływ codziennego stosowania tych środków antyseptycznych przez ograniczony czas (np. w przypadku bycia nosicielem wirusa) na zdolność przenoszenia wirusa. Jednak dostępne dane pośrednie dotyczące płukania jamy ustnej przed zabiegiem stomatologicznym sugerują, że chlorek cetylopirydyniowy może być najbardziej odpowiednim środkiem do stosowania przez ograniczony czas, ze względu na działanie antybiofilmowe i właściwości organoleptyczne. Wyniki badań klinicznych na ten temat zostaną wkrótce opublikowane.

Czy są jakieś inne powiązania między zdrowiem jamy ustnej a COVID-19?
Sugeruje się, że zapalenie przyzębia może zwiększać ryzyko wystąpienia cięższej postaci COVID-19. Prawdopodobieństwo to jest większe przy występowaniu kolejnych czynników ryzyka (palenie papierosów, choroby przewlekłe np. cukrzyca). Ogólnoustrojowe zapalenie, wynikające z zapalenia przyzębia to rozregulowana odpowiedź immunologiczna.

Ponadto dostępne dowody (przed pandemią) wykazały związek między infekcjami płuc a zapaleniem przyzębia, złą higieną jamy ustnej i wysokim poziomem patogenów przyzębia. Jednym z wyjaśnień tego zjawiska, zwłaszcza u pacjentów przebywających na oddziałach intensywnej opieki medycznej, jest aspiracja bakterii z jamy ustnej. U pacjentów z zapaleniem przyzębia obecne są większe ilości biofilmu i więcej bakterii chorobotwórczych. Można to oczywiście uznać za istotne w kontekście COVID-19.

Jaki wpływ pandemia ma na zdrowie jamy ustnej?
Wpływ pandemii na zdrowie jamy ustnej jest jasny. Należałoby podkreślić dwa aspekty: z jednej strony ograniczony dostęp do profesjonalnych usług stomatologicznych, wynikający z restrykcji prawnych, ale także z ograniczeń ekonomicznych; z drugiej strony wszystkie konsekwencje stresu i niepokoju mające wpływ na nasz układ odpornościowy, ale sprzyjające także np. bruksizmowi.

Pozytywnym aspektem jest to, że środowisko dentystyczne zostało zidentyfikowane jako miejsce o bardzo ograniczonym (w zasadzie bez znaczenia) ryzyku przenoszenia wirusa, z doskonałą implementacją protokołów zapobiegawczych.

Jakie są najważniejsze informacje dotyczące zdrowia jamy ustnej, o których należy pamiętać podczas pandemii?
Opierając się na dostępnych dowodach naukowych uważam, że dbałość o poprawę zdrowia przyzębia i higieny jamy ustnej, w tym regularne stosowanie płukanek do ust o działaniu wirusobójczym - może pomóc w opanowaniu pandemii COVID-19.