Przyłbica: mało skuteczna ochrona przed koronawirusem

PAP/en
11-12-2020, 08:30
Naukowcy tłumaczą, że kichanie ma specyficzny przebieg. W jego trakcie powstają tzw. wiry pierścieniowe. Symulacja pokazała, co dzieje się z tymi wirami, gdy napotkają na osobę z przyłbicą stojącą w odległości jednego metra. Okazało się, że nie chronią przed śliną chorego.

- Powstające w czasie kichania wiry przechwytują również wyrzucane mikroskopijne kropelki i przenoszą je do górnego i dolnego krańca przyłbicy - tłumaczy prof. Fujio Akagi z japońskiego Uniwersytetu w Fukuoka, dodając, że kropelki docierają do osłony w czasie od 0,5 do 1 sekundy od kichnięcia. - Jeśli ten moment jest zsynchronizowany z wdechem, właściciel przyłbicy wchłonie kropelki - podkreśla.

Naukowcy zwracają więc uwagę, że powstające w czasie kichnięcia kropelki są transportowane nie tylko przez główny strumień powietrza o wysokiej prędkości, ale także właśnie przez wiry. Taka zasłona nie stanowi więc dobrej ochrony - twierdzą badacze.

Ich zdaniem przyłbice można ulepszyć tak, aby pozwalały na mniejszy dopływ powietrza do chronionej przez nie strefy.

- Obecnie pracujemy nad kilkoma udoskonalonymi osłonami. Chcemy pomóc w zapewnieniu ludziom bezpieczeństwa. Wierzymy, że pewnego dnia, w niedalekiej przyszłości pracownicy medyczni będą mogli chronić się przed zakażeniem tylko z pomocą przyłbic i typowych maseczek, a nawet, co byłoby idealne, tylko z pomocą przyłbic - mówi prof. Akagi.