Śliniak z Corianu chroni dentystów przed koronawirusem

ms
07-12-2020, 09:00
Słoweńska lecznica implantologiczna w Bledzie (Słowenia), którą od 35 lat prowadzi Rok Celesnik, wraz z wybuchem pandemii stanęła przed nie lada wyzwaniem – w jaki sposób wszczepiać pacjentom implanty, aby wyeliminować niebezpieczeństwo zakażeń. Ryzyka nie zmniejszy się do zera, ale możliwe jest jego zredukowanie praktycznie niemal do zera.

Rok Celesnik wiedział, że największym problemem podczas operacji wszczepiania implantów są unoszące się w powietrzu cząsteczki. Aerozole zawierające: ślinę, krew, kawałki zmielonych zębów, bakterie i wirusy, w tym potencjalnie wirusy SARS-CoV-2, wypełniają podczas leczenia stomatologicznego salę zabiegową.

Implantolog nawiązał współpracę z lokalnymi specjalistami: inżynierem mechanikiem, projektantem mebli, specjalistą od tworzyw sztucznych, dostawcą elektrycznych systemów ssących, który jest światowym liderem w produkcji silników bezszczotkowych.

Grupa zapaleńców opracowała prototyp systemu efektywnego zasysania powietrza. Testy rozpoczęły się w gabinecie stomatologicznym w maju 2020 r. Urządzenie P-001 stanowi teraz w gabinecie Celesnika podstawowy element środków ochrony indywidualnej.

Co wyróżnia system P-001?
Najbardziej innowacyjną częścią systemu P-001 jest blat ssący Corian. Jest to rodzaj śliniaka, który dopasowuje się do szyi pacjenta. Ze względu na bliskość P-001 od źródła aerozolu i stosunkowo dużą powierzchnię urządzenia, praktycznie wszystkie niebezpieczne mikrocząsteczki, które wydostają się z ust pacjenta, są zasysane i ostatecznie usuwane z powietrza. Ryzyko infekcji i przenoszenia wirusów jest praktycznie wyeliminowane.

Śliniak połączony jest sprężystym wężem z hermetyczną szafką, również wykonaną z materiału Corian. Wewnątrz obudowy znajduje się wysokosprawny silnik ssący i trzy filtry HEPA, które usuwają 99,97 proc. niebezpiecznych cząstek. Oczyszczone powietrze może być wprowadzone ponownie do gabinetu lub wypompowane z sali zabiegowej - jeśli jest to konieczne.