Dylemat etyczny: nieprzedstawienie pacjentowi konsekwencji leczenia

ms
24-11-2020, 11:16
- Chciałbym poruszyć temat dotyczący dylematu etycznego związanego z wykonywaniem stałych uzupełnień protetycznych. Przykładem jest pacjent lat 40, który zgłosił się do lekarza stomatologa ze specjalizacją w zakresie protetyki, w celu wykonania na wszystkie zachowane zęby koron pełnoceramicznych (na podbudowie cyrkonowej) – pisze dr n. med. inż. Tadeusz Zdziech, prezes Stowarzyszenia Inżynierów i Magistrów Techniki Dentystycznej.

Oczywiście pacjent zgodził się z przedstawioną wyceną, gdyż zależało mu na poprawieniu wyglądu estetycznego. Według niego posiadane zęby były za małe i nie miały odpowiedniego jasnego koloru.

Nadmieniam, że prace tego rodzaju są najdroższymi uzupełnieniami protetycznymi (oprócz prac na implantach).

Pacjent miał zęby żywe, w zasadzie bez wypełnień kompozytowych. W przypadku takiego zakresu prac (28 zębów), zęby zostały poddane dewitalizacji i poddane leczeniu endodontycznemu, a następnie oszlifowane. Praca pod względem technicznym została wykonana w sposób perfekcyjny i pacjent był bardzo zadowolony.

Według mnie wszystko byłoby w porządku, gdyby pacjentowi przed wykonaniem pracy wyjaśniono konsekwencje proponowanego zabiegu. Po pierwsze, zęby zostały zatrute (pozbawione funkcji życiowych), po drugie oszlifowane (zniszczona zewnętrzna tkanka kostna zębów), po trzecie, po paru latach może dojść do zaniku dziąseł i odsłonięcia szyjek zębowych (pogorszenie wyglądu estetycznego). W efekcie istnieje niebezpieczeństwo konieczności powtórnego wykonania całej pracy. Nieprzedstawienie pacjentowi planu leczenia i konsekwencji z niego wynikających, jest według mnie nieetyczne.