Ultrafioletem w koronawirusa

en
19-11-2020, 12:03
Transmisja SARS-CoV-2 za pośrednictwem maleńkich kropelek wydychanych przez zakażoną osobę jest jednym z głównych sposobów rozprzestrzeniania się COVID-19 wśród ludzi. Ryzyko przeniesienia wirusa drogą powietrzną jest szczególnie wysokie w słabo wentylowanych budynkach, zatem istnieje pilna potrzeba opracowania technologii ograniczających rozprzestrzenianie się COVID-19 w takich warunkach.

Technologia wykorzystująca światło ultrafioletowe, stosowana do zapobiegania rozprzestrzenianiu się chorób przenoszonych przez powietrze w zamkniętych pomieszczeniach, może być skuteczna w walce z COVID-19, donoszą naukowcy z Queen Mary University of London i Leeds Beckett University.

Badanie wykazało, że bakteriobójcze promieniowanie ultrafioletowe (UVGI)  może zabić cząsteczki wirusa SARS-CoV-2, przenoszące się przez zawieszone w powietrzu kropelki w  aerozolu.   UVGI to metoda dezynfekcji, w której światło ultrafioletowe o krótkiej długości fali (ultrafiolet C lub UVC) zabija lub dezaktywuje mikroorganizmy, niszcząc ich kwasy nukleinowe. W ten sposób można pozbyć się wirusów, bakterii i zarodników pleśni.

Wiadomo, że UVC jest bardzo skuteczny w „zabijaniu” lub dezaktywacji mikroorganizmów, ma jednak wadę - jest szkodliwy dla ludzi. UVGI w górnej części pomieszczeniu napromieniowując powietrze nad głowami osób przebywających w pomieszczeniu, może spełniać ten sam cel a jednocześnie być bezpieczne dla ludzi.

Brytyjscy naukowcy przeanalizowali istniejące prace badawcze, które dotyczyły wpływu promieniowania UV na koronawirusy. W ich ocenie istnieje duże prawdopodobieństwo, że cząsteczki  SARS-CoV-2 są podatne na UVC, a dawka promieniowania potrzebna do dezaktywacji wirusa jest w rzeczywistości bezpieczna jeśli stosuje się ją w górnej warstwie powietrza w pomieszczeniu.

- Wiemy, że zakażenie COVID-19 może nastąpić w wyniku kontaktu z wirusem w powietrzu, znalezienie sposobów na zminimalizowanie ryzyka przenoszenia, szczególnie w budynkach, staje się coraz ważniejsze - powiedział Clive Beggs, profesor fizjologii stosowanej na Leeds Beckett University.

Noszenie masek i otwieranie okien to skuteczne sposoby na zminimalizowanie rozprzestrzeniania się COVID-19 w pomieszczeniach, środki te nie zawsze są praktyczne, zwłaszcza zimą - powiedział prof. Beggs.

Naświetlanie UVGI górnej warstwy powietrza w pomieszczeniach stosuje się już od jakiegoś czasu, technologi ta okazała się skuteczna w zapobieganiu rozprzestrzenianiu się  w budynkach innych chorób, takich jak odra i gruźlica. Na podstawie wyników tego badania mamy powód, by wierzyć, że ta technologia może również chronić wnętrza, takie jak biura, restauracje i bary, i pomóc nam w bezpiecznym powrocie do normalnego życia - powiedział  prof. Beggs.

Teraz pojawia się problem inżynierski dotyczący tego, jak możemy wykorzystać tę technikę, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa w budynkach - powiedział dr Eldad Avital,z Queen Mary.

- Trzeba znaleźć odpowiedź na pytania dotyczące liczby potrzebnych lamp UVGI i miejsca ich zastosowania. Wiemy, że szczególnie ważny dla tych systemów jest ruch powietrza, więc aby działały skutecznie w słabo wentylowanych pomieszczeniach, być  może konieczne będzie użycie wentylatorów sufitowych lub innych urządzeń, aby zapewnić odpowiednie napromieniowanie większych cząstek aerozolu - powiedział Avital.

Innym interesującym problemem, którym zajmują się naukowcy, jest użycie jonizatorów do dezynfekcji powietrza. Jonizatory uwalniają do powietrza jony ujemne, które przyczepiają się do jonów dodatnich, takich jak wirusy, powodując, że są one cięższe. To powoduje, że opadają one na powierzchnie, skąd można je usunąć przy użyciu zwykłych metod czyszczenia.

Więcej: PeerJ