Lekarze dentyści odstawieni na bocznicę

ms
03-11-2020, 08:30
- Lekarze dentyści, w systemie zostaliśmy na szarym końcu. Wiadomo, że dentysta nie stanie przy respiratorze, a jako grupa zawodowa pracująca w innych realiach niż szpitalnicy nie pozostajemy w sferze zainteresowania Ministerstwa Zdrowia – konstatuje Dariusz Paluszek wiceprezes ORL w Warszawie ds. lekarzy dentystów i członek Prezydium NRL.

Od początku października gwałtownie rośnie liczba zakażonych koronawirusem. Statystyka zmienia się z dnia na dzień. Nie wiemy, co będzie dalej, ale sytuacja w ochronie zdrowia jest coraz trudniejsza. Epidemia obnażyła wszelkie błędy organizacyjne i zarządcze systemu. Gdy wszystkie siły kierowane są na linię frontu walki z COVID-19, przede wszystkim do szpitali, widać najlepiej, jak wiele obszarów w ochronie zdrowia było i jest zaniedbanych. My, lekarze dentyści, w systemie zostaliśmy na szarym końcu. Wiadomo, że dentysta nie stanie przy respiratorze, a jako grupa zawodowa pracująca w innych realiach niż szpitalnicy nie pozostajemy w sferze zainteresowania Ministerstwa Zdrowia.

Jesteśmy lekarzami zabiegowymi, nie możemy leczyć w ramach teleporady. Oczywiście, w pojedynczych przypadkach porada udzielona zdalnie przez lekarza dentystę może np. złagodzić ból, ale są to działania doraźne. Pracujemy przy fotelu dentystycznym, w bezpośrednim kontakcie z pacjentem i chcemy, aby nasze gabinety były otwarte. Powolny spadek liczby zakażeń w okresie wakacji spowodował, że gabinety dentystyczne zaczęły przyjmować pacjentów i odrabiać opóźnienia wynikające z przestoju w pierwszych miesiącach epidemii.

W tej chwili znowu zadajemy sobie pytanie, jak dalej pracować? Dzisiaj, w połowie października, w czasie wzbierającej fali pandemii, znów zostaliśmy bez wytycznych postępowania. Obowiązują nas rzecz jasna zalecenia, które zostały ogłoszone w połowie roku, ale czy są wystarczające? Przede wszystkim musimy maksymalnie ograniczać ryzyko zakażenia, aby nie narażać personelu, pacjentów. Musimy zwrócić uwagę na utrzymanie podwyższonego rygoru sanitarnego, a także starać się wykonywać tylko zabiegi niezbędne. Samorząd lekarski robi wszystko, co w jego mocy, aby wymóc na ustawodawcy pomoc dla lekarzy dentystów. Udało się nam uzyskać obietnicę od Ministerstwa Zdrowia dostarczenia szczepionek przeciw grypie także dla lekarzy dentystów. Szczepiąc się przeciwko grypie, chronimy siebie i pacjentów.

Problemy funkcjonowania naszych gabinetów nie wynikają wyłącznie z trwającej epidemii, choć wiele z tego powodu przybrało na sile. Epidemia ograniczyła możliwości doskonalenia zawodowego, zwiększyła zagrożenie likwidacją wielu praktyk. Rośnie liczba gabinetów przejmowanych przez medyczne firmy sieciowe. Powodem są piętrzące się przed nami zadania administracyjne i warunki, których małe praktyki nie mogą spełnić. 

Techniki radiologiczne w gabinecie stomatologicznym
Jednym z przykładów takich utrudnień jest przygotowany w ostatnim czasie projekt rozporządzenia dotyczącego stosowania techniki radiologicznej w gabinecie stomatologicznym. Zgodnie z owym projektem, lekarz dentysta mógłby zrobić zdjęcia RTG tylko wewnątrzustne. W celu wykonywania w gabinecie zdjęć pantomograficznych lub CBCT musiałby zatrudnić technika radiologii lub lekarza specjalistę rentgenodiagnostyki, ewentualnie sam przejść kurs radiologii. To absurd! Przecież nigdy nie wiemy, kiedy pojawi się pacjent, któremu takie zdjęcie będzie potrzebne. Czy wykonamy jedno czy dwa dziennie? A może żadnego?

Uniemożliwienie wykonania przez lekarza dentystę w dowolnym czasie zdjęcia RTG utrudnia prawidłową diagnostykę i leczenie. Obowiązek zatrudnienia dodatkowego personelu jest działaniem blokującym prowadzenie praktyki stomatologicznej na europejskim poziomie. Zdjęcia pantomograficzne i CBCT w leczeniu ortodontycznym i chirurgicznym uważa się dziś za niezbędne. Nowoczesna aparatura rentgenowska upraszcza technikę pozycjonowania, a dawki promieniowania używane w czasie projekcji w wyniku stosowania czujnika komputerowego (nie kliszy) są wielokrotnie mniejsze i bezpieczniejsze dla pacjenta.

Lekarz dentysta oczekuje rozwiązań ułatwiających prowadzenie praktyki, nie zaś kolejnych utrudnień i niezrozumiałych obostrzeń. Przecież dotąd zdjęcia pantomograficzne robione były w bezpiecznych warunkach, dostosowanych do aktualnych przepisów prawa atomowego. Wszystko dobrze działało, dlatego nieoczekiwane pomysły zmian i projekt rozporządzenia uważamy za niezasadne. Rozmawialiśmy o tym z wiceprezesem NRL Andrzejem Cisłą i głównym inspektorem sanitarnym. Nasze stanowisko zostało również przedstawione ministrowi zdrowia. Mamy nadzieję, że postulaty, które podczas rozmowy z GIS spotkały się ze zrozumieniem, zostaną uznane i treść rozporządzenia przed wejściem w życie ulegnie zmianie.

Przykład z radiologią unaocznia jeszcze jeden problem. Lekarz dentysta nie może zrobić specjalizacji z radiologii, gdyż musiałby ukończyć studia na kierunku lekarskim, a nie lekarsko-stomatologicznym. Staramy się z Polskim Towarzystwem Radiologicznym wypracować ścieżkę postępowania umożliwiającą zdobycie świadectwa umiejętności z radiologii przez lekarza dentystę.

Wypowiedź zaczerpnięta z wydawnictwa ORL w Warszawie Puls (2 listopada 2020 r.).