Dentystki w odpowiedzi na domowe sposoby wybielania zębów

ms
26-10-2020, 11:21
Powszechna obsesja na punkcie lśniących, białych zębów w wielu przypadkach wpłynęła negatywnie na stan jamy ustnej wyznawców past, pasków i lamp wybielających. Reakcją na ten stan było założenie przez dwie dentystki międzynarodowej grupy stomatologicznej Swiss Smile.

Szereg dostępnych bez recepty zestawów do domowego wybielania zębów, przynosi więcej szkody niż pożytku. Użycie nadtlenków i wybielaczy do usuwania przebarwień powierzchniowych przynosi widoczne efekty, ale bez nadzoru dentysty może pod przebarwieniami szybko dojść do erozji zębów.

Dentystki, siostry Golnar i Haleh Abivardi od lat przyglądały się tej sytuacji.

Starsza z sióstr, Haleh Abivardi wyjaśnia: Głównymi dolegliwościami naszych pacjentów, stosujących pastę do zębów lub produkty wybielające, była nadwrażliwość, przebarwienia zębów i bolesne zmiany pojawiające się na dziąsłach. Nadmierne użycie preparatów doprowadzić może nawet do usunięcia powierzchni szkliwa i odsłonięcia żółtej zębiny. Zęby zamiast wyglądać coraz bielej stawały się żółte.

Dentystki zastanawiały się jak uniknąć tego typu sytuacji. Wiedziały, że mogą zapewnić bezpieczniejsze i skuteczniejsze zabiegi wybielania, ale rynek domowego wybielania zębów rozwijał się wykładniczo, w efekcie - podobnie rynek nadwrażliwości zębów.

W 2002 r., rok po wprowadzeniu w Stanach Zjednoczonych Crest Whitestrips (paski wybielające), siostry Abivardi otworzyły w środku centrum handlowego w Zurychu pierwszą klinikę Swiss Smile z 20 pracownikami, bez kapitału obrotowego, z zerową liczbą pacjentów.

Golnar wspomina: Wszyscy myśleli, że jesteśmy szalone. To była naprawdę nowa koncepcja. Siostry spały nie więcej niż trzy lub cztery godziny na dobę, ale pomysł szybko się sprawdził. Dentystki szybko uruchomiły inne kliniki, szkołę higieny jamy ustnej i akademię stomatologiczną pod nazwą Swiss Smile.

W 2007 r. rozszerzyły działalność na całą Szwajcarię i otworzyły oddziały w St. Moritz, Moskwie i Londynie, promując znaczenie zdrowia jamy ustnej.

Kobiety wprowadziły na rynek vVardis, nową linię zrównoważonych produktów do higieny jamy ustnej, bogatych w produkty wybielające: pierwsze, która są obojętne dla zębów.

Golnar wyjaśnia: Wierzymy w naukę i technologie, ale także w skuteczność medycyny naturalnej. Dlatego w naszych produktach połączyliśmy to, co najlepsze z obu sfer życia człowieka.

Po kilku latach pracy w laboratorium siostry zaczęły dostrzegać niesamowite rezultaty stosowania naturalnego hydrożelu, który skutecznie wybiela i chroni zarazem zęby przed uszkodzeniami. Teraz ich metoda (WX Formula) została opatentowana na całym świecie i zatwierdzona przez FDA.

Haleh Abivardi wyjaśnia: Formuła WX naśladuje naturę w sposobie, w jaki buduje ząb. Nasz specyfik otula zęby, łącząc się z fluorem tworząc ochronną macierz, która sprzyja naturalnej odbudowie szkliwa. Działanie wybielające jest wolne od nadtlenków i oparte na właściwości kryształów hydroksyapatytu, które rozpraszają i odbijają światło, a nie osłabiają szkliwa zębów. Dlatego też produkty zawierające WX Formula można stosować codziennie, nawet na wrażliwe zęby, korony kompozytowe i wypełnienia.

Wszystkie cztery produkty z gamy vVardis zawierają WX Formula. Najwyższe stężenie substancji czynnej znajduje się w vVardis Aletsch, żelowym serum do szczotkowania, które sprawia, że zęby są bielsze, gładsze i bardziej błyszczące już od pierwszej aplikacji. Produkt jest w sprzedaży w Stanach Zjednoczonych z ceną 250 USD.

- Mam czworo dzieci, najmłodsze w wieku 10 lat i nigdy nie pozwoliłam im używać produktów wybielających, nawet tych z logo Swiss Smile - przyznaje Haleh. I dodaje: Aletsch to pierwszy produkt wybielający, który daję swoim dzieciom, ponieważ wiem, że jest bezpieczny.

W przypadku produktów z tej linii pasta do zębów vVardis Edelweiss i płyn do płukania ust Weissbad (w cenie odpowiednio 55 USD i 45 USD) są bogate w: fluor, oleander alpejski (antybakteryjny środek utrzymujący wilgoć) i ręcznie zbierany ekstrakt z wysoce antyoksydacyjnej szarotki (dla trwałej świeżości).

Na rynku pojawiła się też vVardis Rheinholz, szczoteczka do zębów wolna od BPA (bisfenol A) z rączką wykonaną z ekologicznego drewna bukowego z certyfikatem FSC Forest Stewardship Council. Różne kombinacje zwężającego się włosia sprzyjają wybielaniu, a naturalny napar z antybakteryjnych cząsteczek węgla pomaga głębiej, ale także delikatnie czyścić zęby. Cena 40 USD.

Drewno, papier i opakowania wtórne produktów są wykonane z drewna z certyfikatem FSC, a pasta do zębów Edelweiss dostępna jest w opatentowanej tubie z drewna świerkowego, wykonanej w 95 proc. z zasobów odnawialnych, w tym trocin z drewna.

To czy projekt sióstr dentystek jest typowym projektem marketingowym czy faktycznie novum w stomatologii powinni wypowiedzieć się naukowcy.