Ile dzieci leczonych jest przez stomatologów dziecięcych?

kan
01-10-2020, 10:34
Posłanka Joanna Jaśkowiak postawiła szefowi resortu zdrowia pytania, ważne dla stanu zdrowia jamy ustnej najmłodszych. W Sejmie dociekała w jakim stanie jest profilaktyka w zakresie stomatologii dziecięcej.

Próchnica zębów jest zakaźną chorobą społeczną, która wraz z rozwojem cywilizacyjnym i większym dostępem do niezdrowej żywności jest coraz częściej spotykana u najmłodszych dzieci. W Polsce problem próchnicy dotyczy niemal całej populacji, bo aż 90 proc., przypomniała w interpelacji do ministra zdrowia posłanka Joanna Jaśkowiak.

Raport Polskiego Towarzystwa Stomatologii Dziecięcej przeprowadzony we współpracy z marką Oral B stwierdza, że pomimo wcześniejszych zaleceń WHO Polsce nie udało się zmniejszyć zapadalności na próchnicę. Zakładano, że w 2015 roku zapadalność na tę chorobę spadnie o 70 proc. Niestety te wyniki nie uległy oczekiwanej poprawie. Ogólnopolski Monitoring Stanu Zdrowia Jamy Ustnej i Jego Uwarunkowań stwierdza, iż występowanie próchnicy wzrasta wraz z wiekiem, jednakże już w wieku 3 lat ponad 41 proc. dzieci ma próchnicę, a w wieku 5 lat aż 76 proc. przedszkolaków ma ubytki. Zatrważająca jest informacja, że prawie 90 proc. dzieci w wieku 7 lat choruje na próchnicę. Dochodzimy do sytuacji, gdy młodzi dorośli, osiemnastolatkowie, w 93 proc. borykają się z chorobami zębów, przywołała smutne dane posłanka

Na tle tak złej statystyki związanej z zapadalnością na próchnicę jeszcze gorzej wypada wskaźnik wypełnienia ubytków powstałych w zębach na skutek tej choroby. Ponad 92 proc. dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym nie ma wyleczonych zębów. Tym samym próchnica rozprzestrzenia się nie tylko w obrębie jamy ustnej dziecka chorego, ale także znacznie zwiększa się ryzyko zakażenia innych osób. Według Polskiego Towarzystwa Stomatologii Dziecięcej tylko 15 proc. pięciolatków jest leczonych przez pedodontę. Pomimo dostępu do darmowej opieki stomatologicznej niestety tylko 7 proc. dzieci w wieku 3 lat skorzystało z wizyty u dentysty.

Najnowsze badania donoszą, że im wcześniej nastąpi zasiedlenie jamy ustanej przez bakterie Streptococcus mutans, tym większe ryzyko późniejszych zmagań z paciorkowcami próchniczotwórczymi i w konsekwencji także chorobą dziąseł, a nawet niewydolnością uzębienia.

W świetle obecnej wiedzy medycznej i coraz większego postępu cywilizacyjnego wiemy, że każdy ząb należy leczyć i dołożyć wszelkich starań, by jak najdłużej mógł spełniać swoje funkcje. Każda ekstrakcja zęba jest porażką, gdy dotyka dziecięcego uzębienia jej konsekwencje są nie do oszacowania w przyszłości. Dlatego w trosce o dobrostan naszych dzieci i w przyszłości zdrowych dorosłych, mądry i skuteczny program prewencyjny jest koniecznością.

Wobec tak ważnego problemu, któremu można zapobiegać przez odpowiednio prowadzone działania:

1. Czy Ministerstwo Zdrowia prowadzi statystyki lub potrafi wskazać, kto takim monitoringiem się zajmuje, ile dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym korzysta z opieki pedodonty w ramach NFZ, a ile w gabinetach prywatnych?

2. Czy Ministerstwo Zdrowia rozważa wprowadzenie stomatologii do przedszkoli i szkół w zakresie badań przesiewowych i kierowania na dalsze leczenie w gabinetach z refundacją w NFZ?

3. Jakie programy profilaktyczne w obrębie stomatologii dziecięcej Ministerstwo Zdrowia obecnie prowadzi lub zamierza wdrożyć?