Przy bezdechu sennym COVID-19 groźniejszy

en
23-09-2020, 09:30
Osoby, u których zdiagnozowano bezdech senny  mogą mieć podwyższone ryzyko ciężkich powikłań COVID-19, twierdzą naukowcy.

Dentysta co prawda nie diagnozuje bezdechu sennego, ale w czasie badania widząc powiększony język lub migdałki, może upewnić się w podejrzeniach zadając właściwe pytania i następnie skierować pacjenta do specjalisty, który leczy to zaburzenie snu.

- COVID-19 może być o wiele groźniejszy dla pacjentów z bezdechem sennym, może być dla nich śmiertelnie niebezpieczną chorobą, napisali naukowcy z Warwick Medical School na University of Warwick w pracy opublikowanej na łamach czasopisma Sleep Medicine Reviews.

Według danych  American Sleep Apnea Association blisko 80 proc. przypadków umiarkowanego i zaawansowanego bezdechu sennego pozostaje niezdiagnozowanych.

Objawy bezdechu to - chrapanie, częste bóle głowy, poczucie zmęczenia utrzymujące się przez cały dzień. Dolegliwość ta jeśli pozostaje nieleczona, może prowadzić do problemów kardiologicznych i wiąże się z nadciśnieniem oraz cukrzycą. Te same schorzenia zwiększają ryzyko ciężkiego przebiegu  COVID-19.

Naukowcy zbadali potencjalny związek między bezdechem sennym a wysokim poziomem  ryzyka niebezpiecznych dla życia powikłań COVID-19, analizując 18 przeprowadzonych do tej pory badań zakończonych w czerwcu 2020 r..

Okazuje się, że wielu pacjentów którzy z powodu zdiagnozowanego COVID-19 trafili do szpitala cierpiało także z powodu bezdechu sennego. U tych którzy mieli także cukrzycę, ryzyko groźnego przebiegu COVID-19 było wyższe niezależnie od innych czynników. Co więcej, osoby ze zdiagnozowaną cukrzycą, hospitalizowani z powodu COVID-19 i leczący bezdech senny mieli trzykrotnie wyższe ryzyko śmierci w ciągu siedmiu dni hospitalizacji.

Najprawdopodobniej związek ten wynika ze sposobu w jaki bezdech senny i COVID-19 oddziałują na bradykininy, które aktywuje i stres oksydacyjny i stan zapalny. Sam bezdech senny aktywuje produkcję bradykinin i nie wykluczone że SARS-CoV-2 nasila jeszcze ten proces, piszą autorzy badania.

Wpływ wirusa na osoby z zaburzeniami snu powinien być intensywnie badany, zaś wysiłki by zdiagnozować jak najwięcej pacjentów na nie cierpiących należy zintensyfikować. - Pandemia może być punktem przełomowym w leczeniu i diagnozowaniu bezdechu sennego, opracowywaniem nowych sposobów terapii dla cierpiących na to zaburzenie, podkreślają autorzy badania.

Więcej: Sleep Medicine Reviews