Dentyści zaprawieni w walce z wirusami

ms
10-09-2020, 10:01
Po raz kolejny wirusy zmieniają zasady realizowania opieki stomatologicznej. Wiele środków ochronnych, takich jak ciągłe używanie rękawiczek lub masek, zostało wprowadzonych w latach 80 podczas epidemii HIV/AIDS – przypomina Chad Gehani, prezes Amerykańskiego Stowarzyszenia Stomatologicznego (ADA).

- Teraz, w obliczu obecnej pandemii, podwajamy nasze wysiłki, aby zapewnić maksymalną ochronę przed infekcjami – zapewnia Chad Gehani.

W celu obniżenia liczby drobnoustrojów bytujących w jamie ustnej i w górnej części gardła niektórzy stomatolodzy stosują przed zabiegiem płyn do płukania jamy ustnej na bazie jodopowidonu lub nadtlenku wodoru , dwóch substancji znanych z działania wirusobójczego. Celem takiego protokołu jest zmniejszenie prawdopodobieństwa występowania wirusów SARS-CoV-2 w aerozolach generowanych podczas leczenia. 

- Wciąż nie ma dowodów naukowych na to, że istnieje skuteczny sposób eliminowania koronawirusów, ale płukanie ust przez pacjentów powinno być promowane - mówi Gehani.

Dr Mark S. Wolff, profesor w New York University College of Dentistry informuje o podjętej przez jego szkołę decyzji o ograniczeniu stosowania przyrządów ultradźwiękowych do czyszczenia zębów. - Te narzędzia wibrują niezwykle szybko, co jest niemal idealną metodą rozpylania wirusa w postaci aerozolu – mówi uczony.

Podczas niektórych zabiegów dentyści mogą szerzej stosować koferdam, który blokując wydzielanie śliny w jamie ustnej, może zmniejszyć ryzyko tworzenia się aerozoli zawierających wirusy. Jednak faktem jest, że to rozwiązanie nie zawsze można zastosować.

Nastawiając parametry na możliwie najmocniejsze ssanie można również ograniczyć rozpryskiwanie się kropelek wody i śliny podczas zabiegu.

- Wiele działań jest wykonywanych w sposób niewidoczny dla pacjenta - zauważa Jessica Hill, przedstawicielka stomatologiczna w Alexandria Public Health Commission. Jej lecznica organizuje rotację sal zabiegowych, co pozwala aerozolom opaść przed wejściem nowego pacjenta. W pomieszczeniach zwiększono wentylację, która zapobiega tworzeniu się stojącego powietrza, mogącego zawierać wirusy.

Tego typu wysiłki wydają się rozsądne i wystarczające, chociaż WHO zaleca odkładanie procedur medycznych, w których wystąpić może przenoszenie SARS-CoV-2.

- Prowadzimy leczenie od początku maja i nie odnotowano przypadków transmisji wirusa z lekarza dentysty na pacjenta i na odwrót. Wygląda, że dentyści radzą sobie z problemem - podsumowuje Hill.