Berlin liczy na dentystów obcokrajowców

ms
26-08-2020, 13:17
Obcokrajowcy zasilający kadrę stomatologów pracujących w Berlinie pochodzą głównie z: Filipin, Bośni i Hercegowiny, Serbii, Albanii i Polski, ale także z Turcji, Syrii, Chin, Włoch, Austrii, Chorwacji i Ukrainy.

Prawie co drugi licencjonowany dentysta, przystępujący w 2019 r. do pracy w Berlinie, kształcił się za granicą (60 specjalistów studiowało w Niemczech, a 50 poza krajem).

Podczas kontroli przyłapano kandydatów na dentystów z Chin, Bośni i Słowacji, którzy przedkładali sfałszowane dokumenty z nieistniejących szkół wyższych.

Berlin nie prowadzi kampanii reklamowej zachęcającej lekarzy cudzoziemców do pracy w tym mieście. To jednak atrakcyjny rynek z licznymi społecznościami międzynarodowymi, dużą liczbą uchodźców oraz z rozpaczliwym brakiem wykwalifikowanych pracowników medycznych, mogących służyć pacjentom nowoprzybyłym na przykład z Afryki.

Nie wszędzie sytuacja jest klarowna. W Brandenburgii chociażby toczy się dyskusja na temat uznawania polskich stopni medycznych, uzyskiwanych przez niemieckich absolwentów uczelni medycznych w Polsce.

Podczas dorocznej konferencji prasowej poświęconej bilansowi 2019 r. Franz Allert prezes Państwowego Urzędu ds. Zdrowia i Spraw Socjalnych (Lageso) przedstawił trendy dla Berlina. W stolicy Niemiec co drugi dentysta rozpoczynający pracę w zawodzie studiował za granicą. W przypadku lekarzy i farmaceutów odsetek ten wyniósł w 2019 r. 30 proc. Współczynnik ten rośnie z roku na rok.

Państwowy Urząd Egzaminacyjny podał, że w 2019 r., co trzecia osoba pracująca w Berlinie pochodziła z UE lub kraju trzeciego, w którym uczyła się zawodu i ma teraz dokumenty uznane przez władze (zaliczony test wiedzy lub kurs adaptacyjny).

Zagraniczne studia najczęściej realizowane są głównie w: Turcji, Syrii, Egipcie, Arabii Saudyjskiej, Rumunii, Rosji i na Ukrainie.