PTS bardzo krytycznie na temat dokumentu WHO poświęconego zdrowiu jamy ustnej

en
20-08-2020, 14:03
Kwestionowanie zasadności opieki stomatologicznej oraz podważanie znaczenia zdrowia jamy ustnej na zdrowie organizmu jest wysoce niepożądanym działaniem, którego nie usprawiedliwia pandemia. Polskie Towarzystwo Stomatologiczne kategorycznie odcina się od apelu Światowej Organizacji Zdrowia WHO, w którym pada zachęta do opóźniania lub odraczania w czasie wykonywania przez pacjentów tzw. rutynowego i planowanego leczenia stomatologicznego.

Według oficjalnej opinii Światowej Organizacji Zdrowia (zawartej w dokumencie “Considerations for the provision of essential oral health services in the context of COVID-19”) , w społecznościach w których przenoszenie koronawirusa jest wysokie, należy skupić się na pilnych przypadkach. A zatem w leczeniu pacjentów stomatolodzy powinni unikać lub minimalizować procedury, które mogą generować aerozole. WHO zaleca, by priorytetowo stosować narzędzia ręczne (o tym stanowisku WHO informujemy w tekście WHO: praca stomatologów wciąż z restrykcjami).

Polskie Towarzystwo Stomatologiczne mając pełną świadomość w kwestii spójności przekazu z głównymi światowymi gremiami komentującymi materiał WHO, podkreśla wagę wyrażania lokalnych opinii dla zrozumienia istoty problemu.

Kwestionowanie zasadności opieki stomatologicznej oraz podważanie znaczenia zdrowia jamy ustnej na zdrowie organizmu jest wysoce niepożądanym działaniem, którego nie usprawiedliwia pandemia. W ten stanowczy sposób społeczeństwo Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego odnosi się do apelu Światowej Organizacji Zdrowia WHO.

Polskie Towarzystwo Stomatologiczne przyłącza się do stanowisk wyrażonych m.in. przez Światową Federację Dentystyczną (FDI), Council of European Dentists (CED), American Dental Association (ADA), czy British Dental Association (BDA), które w publiczny sposób zwróciły uwagę na niebezpieczeństwa wynikające z błędnej interpretacji stanowiska WHO.

Przez ostatnie lata środowiska stomatologiczne na całym świecie, z mozołem budują świadomość pacjentów, wyraźnie zaznaczając korelacje pomiędzy zdrowiem jamy ustnej a zdrowiem ogólnym całego organizmu. Niezliczone badania oparte na "evidence based dentistry", publikacje naukowe, konferencje oraz kampanie społeczne mają na celu zaznaczenie nierozerwalnej więzi pomiędzy medycyną a stomatologią. Wszelkie działania, które dyskredytują ów więź, nie mają podstaw merytorycznych. Są także dowodem niezrozumienia problemów współczesnej medycyny. Polskie Towarzystwo Stomatologiczne zwraca uwagę, ze w lipcu 2019 roku na łamach prestiżowego czasopisma medycznego „The Lancet” wyraźnie podkreślono, że „zęby i jama ustna są integralnymi częściami ciała wspierającymi i umożliwiającymi podstawowe funkcje życiowe człowieka”. Ten jednoznaczny wywód, oparty na wielu pracach naukowych, powinien być niezniszczalnym fundamentem wiedzy profesjonalistów-praktyków i pacjentów.

PTS podkreśla, że dokument WHO nie ma mocy wiążącej dla krajowych towarzystw i stowarzyszeń, a co za tym idzie praktyków oraz pacjentów. Przypomina, że jedynym organem mającym mandat do ogłaszania krajowych rekomendacji jest Ministerstwo Zdrowia. Wszystkich pacjentów zapewnia, że w polskich gabinetach stomatologicznych, procedury stomatologiczne realizowane są w oparciu o najwyższe standardy bezpieczeństwa. To szczególnie ważne, gdyż filarami zdrowia jamy ustnej są: regularne wizyty w gabinecie stomatologicznym, zbilansowana dieta oraz właściwa higiena jamy ustnej.

O reakcji niemieckiego środowiska stomatologów (w Niemczech nie ma oficjalnego stanowiska rekomendującego wizytę u dentysty tylko w pilnych przypadkach) pisaliśmy w tekście: Stomatologia niebezpieczna? Dentyści krytykują zalecenia WHO.

 

Więcej: pts.net.pl