Koronawirus: lecznica stomatologiczna - miejsce szczególnie bezpieczne

ms
07-08-2020, 10:55
Praktyki stomatologiczne właściwie powinny być miejscem rozprzestrzeniania się infekcji koronawirusa, powinny - tymczasem wcale tak nie jest. Odpowiedź kryje się w wyposażeniu technicznym, które jest wykorzystywane w wielu gabinetach dentystycznych.

Środki bezpieczeństwa ograniczyły rozprzestrzenianie się infekcji, wyjaśnia Dietmar Oesterreich, wiceprezes Niemieckiego Towarzystwa Stomatologicznego, w wywiadzie dla „Wirtschaftswoche” .

Urządzenia ssące, używane przez dentystów, usuwają prawie 90 proc. małych kropelek. Dzięki temu ryzyko infekcji jest drastycznie zmniejszone. Ponadto dentyści i ich pracownicy noszą maski i okulary ochronne, a pomieszczenia są wyposażone w urządzenia do oczyszczania powietrza. Takie urządzenia do filtracji powietrza są już obowiązkowe w wielu krajach. Dentyści oczyszczają powietrze światłem UV, ozonem lub specjalnymi filtrami. 

Czy promieniowanie UV-C pomaga w walce z koronawirusem?
Wydaje się, że światło UV-C jest szczególnie skuteczne w walce przeciwko koronawirusowi. Tak utrzymują m.in. naukowcy z University of Boston. W serii testów cząsteczki wirusa zostały całkowicie zniszczone przez promieniowanie ultrafioletowe.

Ważnym wyzwaniem są meble i sprzęt występujące w pomieszczeniach. W gabinecie stomatologicznym mogą to być na przykład szafki narzędziowe, biurka, lampy, unity. Istnieje obawa, że kropelki zawarte w chmurze aerozolu, utkną na sprzęcie i pozostając tam mogą być niebezpieczne dla pracowników.

- Wyniki naszych testów pokazują, że wirusy zostały całkowicie zdezaktywowane pod wpływem określonej dawki promieniowania UV-C. W ciągu kilku sekund po inicjacji nie mogliśmy już wykryć wirusa - podsumowuje wyniki testów dr hab. Anthony Griffiths, profesor nadzwyczajny mikrobiologii w Boston University School of Medicine. 

Badanie zostało przeprowadzone we współpracy z firmą Signify, która w ciągu najbliższych kilku miesięcy planuje wprowadzić do produkcji kilkanaście systemów do dezynfekcji UV-C. Urządzenia te są dedykowane nie tylko gabinetom stomatologicznym, ale także: szkołom, biurom, pokojom hotelowym, autobusom, pociągom, teatrom i kinom, toaletom publicznym.

Urządzenia mają czujniki, które działają tylko wtedy, gdy w pomieszczeniu nie ma ludzi ani zwierząt. Jednocześnie dostępne są również systemy dezynfekcji, które bezpiecznie oczyszczają powietrze nawet wtedy, gdy w pomieszczeniu przebywają ludzie.

Federalny Urząd Ochrony Przed Promieniowaniem ostrzega przed ekspozycją na promieniowanie z ludzkim organizmem. Promieniowanie ultrafioletowe może uszkodzić materiał genetyczny jest rakotwórcze. Ponadto promieniowanie takie może uszkadzać tkankę powierzchniową oka i powodować ostre problemy skórne, tak jak to jest w przypadku oparzeń słonecznych.

Federalny Urząd ostrzega przed stosowaniem urządzeń do dezynfekcji ciała za pomocą promieniowania UV. Wielu naukowców podziela obawy Federalnego Urzędu Ochrony przed Promieniowaniem. To kolejny powód, dla którego trwają badania nad systemami kontroli cyrkulacji powietrza, tak aby aerozole i krople trafiały do urządzeń czyszczących. 

Filtry mają rację bytu
W Korei Południowej systemy filtrujące powietrze wprowadzono powszechnie nie tylko do gabinetów stomatologicznych, ale także do klinik pulmonologii. Stało się to ok. 2003 r. po wybuchu epidemii Sars. Teraz można je znaleźć również w koreańskich szkołach, przedszkolach i na uczelniach.

W Europie wiele linii lotniczych przyjęło tzw. system hepa (stosowanie wysokowydajnych urządzeń filtrujących powietrze, wyłapujących najmniejsze cząsteczki wirusa, które mogą prowadzić do infekcji). O ile pasażerowie również noszą osłonę ust i nosa, ryzyko infekcji jest bardzo niskie. To jeden z powodów, dla których latanie uważane jest za bezpieczne w czasie kryzysu koronowego.

 Eksperci przewidują, że w najbliższych latach urządzenia do filtracji powietrza zostaną zainstalowane w szkołach, przedszkolach i innych budynkach użyteczności publicznej na całym świecie. Komercyjne urządzenia filtrujące kosztują od 100 do 1000 euro. Producenci zarabiają przede wszystkim na wymiennych filtrach w cenie od 20 do 100 euro/szt.