Dodatkowe opłaty u dentysty frustrują nie tylko Polaków

ms
06-08-2020, 13:46
Alison Metcalfe nie kryje irytacji, po tym jak została obłożona dodatkowymi opłatami za leczenie ortodontyczne córki Molly Williams z West Derby. Chodziło o sfinansowanie zastosowanych środków ochrony indywidualnej.

Spór między Alison Metcalfe a Bupa Dental Care na Hayman's Green w West Derby rozpoczął się, gdy jej 21-letnia córka, Molly Williams, realizowała leczenie ortodontyczne.

Alison mówi, że lecznica stomatologiczna zażądała zapłacenia z góry pełnej kwoty 3,6 tys. funtów za leczenie. Było to w marcu 2020 r. Świadczeniodawca nie wspominał wówczas o konieczności dopłacania po 40 funtów za każdą wizytę. Tak twierdzi Alison. Przedstawiciele lecznicy zdecydowanie temu zaprzeczają.

Przy 3,6 tys. funtów dodatkowa kwota 40 funtów nie jest wielka, ale spór rozgorzał na dobre.

Bupa twierdzi, że wszystkie szczegóły leczenia i koszty zostały przekazane rodzinie przed pierwszą wizytą.

Alison nie chce pogodzić się z faktem, że leczenie córki przerwano do momentu uiszczenia przez pacjentkę 40 funtów. Tak było za każdym pojawieniem się córki o ortodonty, kontynuowanie leczenia warunkowane było zapłatą 40 funtów.

- Chodziło tylko o użycie jednorazowej maski i żelu do rąk, które możesz sobie samemu zapewnić oraz o domniemane dodatkowe czyszczenie sprzętu dentystycznego. Nie rozumiem, do czego służy te 40 funtów, powinni oczywiście odpowiednio czyścić swój sprzęt dentystyczny – żali się w mediach Alison.