Czy lekarz dentysta odnajduje się w obliczu pandemii Sars-Cov-2

ms
05-08-2020, 07:43
Opublikowano wyniki badania ankietowego, zrealizowanego na zlecenie NIL, a mającego przedstawić wpływ pandemii Sars-Cov-2 na branżę stomatologiczną.

Przedstawiamy wyniki ankiety, przeprowadzonej w czerwcu 2020 r., której pełny raport znajduje się na stronie NIL. 

Ankieta z wykresami w pdf.

Styczność z koronawirusem
Zdecydowana większość respondentów (prawie 97 proc.) nie znalazła się w sytuacji, w której zaistniałaby konieczność poddania ich kwarantannie ze względu na styczność z koronawirusem. Przy stałej działalności zawodowej lekarzy dentystów świadczy to o tym, że stosowane zabezpieczenia (zresztą nie tylko w dobie pandemii) są bardzo skuteczne.

Jedynie w przypadku marginalnej części ankietowanych (bo niecałe 0,5 proc.) stwierdzono zakażenie koronawirusem.

Czy lekarz dentysta miał wykonany test na Sars-Cov-2
Zapytano ankietowanych czy mieli wykonany choć jeden test na Sars-Cov-2. Zdecydowana większość (1223 osoby) nie miały takiego testu. Jedynie 90 osób (czyli ok 7 proc. badanych) została poddana takiemu testowi.

Czy istnieje problem z dostępnością środków ochrony osobistej
Ze względu na bezpośredni kontakt z pacjentem i konieczność stosowania wszelkich możliwych zabezpieczeń w dobie pandemii poddano badaniu ocenę respondentów w zakresie ew. problemów z dostępnością środków ochrony osobistej.

Część z respondentów (niecałe 2 proc.) nie udzieliła odpowiedzi na to pytanie

Nie jest zaskoczeniem, że większość badanych wskazała, iż takie problemy dostrzega (836 osób).

Analiza wyników odpowiedzi na to pytanie musiała być pogłębiona, gdyż wbrew powszechnemu przekonaniu w środowisku stomatologicznym o znaczących, różnorakich kłopotach z ceną i samym pozyskaniem środków ochrony osobistej 36 proc. ankietowanych udzieliło odpowiedzi, iż problemów takich nie dostrzega.

W grupie tej nie wyróżniała się żadna podgrupa- zarówno pod kątem formy wykonywania zawodu,

wieku czy płci respondentów.

Zbadano również, czy w grupie tej znacząco nie dominowali respondenci uważający zalecenia ministerialne za nadmierne (mogłoby to świadczyć o stosunku do poziomu zabezpieczeń i braku zapotrzebowania na większą ilość środków ochrony). Jednakże w grupie tej pogląd o nadmiernych rygorach zaleceń MZ wyraziła taka samo procentowa grupa respondentów.

Cena środków ochrony osobistej
94 proc. pytanych podała, że największy problem stanowi cena środków ochrony osobistej, która w pierwszym etapie wprowadzenia stanu pandemii w kraju wzrosła wielokrotnie.

Wiele osób (63 proc. ankietowanych) zauważyło także problem w dostępności tych środków poprzez ograniczony asortyment oferowany na rynku (rozmiary, rodzaj materiału, kolorystyka).

Na podobnym poziomie (tj. ok 30 proc. respondentów) wskazano problemy związane z:
- brakiem dostępności maseczek, które chcę używać w swojej pracy,
- brak dostępności rękawic,
-  niewystarczającą jakością dostępnych środków.

Marginalna część respondentów (ok. 1 proc.) odpowiedziała, że nie dostrzega problemów z dostępnością środków ochrony osobistej.

Obawa przed zachorowaniem
Jedno z pytań miało na celu zbadanie, czy respondenci obawiają się zachorowania na koronawirusa. Pytanie wyraźnie rozróżniało obawę przed zachorowaniem od świadomości takiego ryzyka z nutą nadziei na łagodny przebieg choroby. Wyraźną obawę przed tą chorobą deklaruje jednak 40 proc. respondentów (476 osób). Ponad połowa liczy się z ryzykiem zachorowania (644 osoby), jednocześnie mając nadzieję na łagodny przebieg choroby.

Tylko nieznaczna liczba ankietowanych wskazała, że nie obawia się zachorowania na covid-19 (5 proc. tj. 58 osób). Spora część ankietowanych nie udzieliła odpowiedzi na to pytanie, bo 160 osób, co stanowi 12 proc. całej próby badania.

W grupie, która zaznaczyła opcję "nie obawiam się zachorowania" lekarze dentyści w wieku do 35 lat stanowią 21 proc., a więc wyższy odsetek niż w całej grupie badanej (14 proc.). Kobiety są w tej grupie prawie tak samo licznie reprezentowane (72 proc.) jak w całej badanej grupie (80 proc.).

Poziom zabezpieczeń przy wizytach pacjentów
Według większości (37 proc.) respondentów poziom zabezpieczeń przy wizytach pacjentów bez stwierdzonego zakażenia koronawirusem mający swe odzwierciedlenie w projekcie (wówczas jeszcze) zaleceń Ministerstwa Zdrowia z 5 maja 2020 r. jest wystarczający.

Niewiele mniej, bo 26 proc. ankietowanych wskazała nawet, że jest on nadmierny natomiast 14 proc. osób wskazało, że niewystarczający.

Całkiem spora część ankietowanych nie zajęła stanowiska w tym zakresie (16 proc.).

Część z respondentów (ok. 7 proc.) nie udzieliła odpowiedzi na to pytanie.

Ograniczenie zakresu zabiegów
Większość ankietowanych (ok. 34 proc.) wskazała, że w ich ocenie ograniczenie zakresu zabiegów są adekwatne do ryzyka związanego z koronawirusem.

Niewiele mniej (bo 26 proc.) respondentów uznało, że te sankcje są nadmierne w odniesieniu do możliwości zakażenia Sars-Cov-2. W przypadku osób, które wskazały tę odpowiedź, w formularzu ankietowym proszone były o wpisanie, w której specjalności uznali zalecenia MZ jako nadmierne.

Przeważająca część respondentów wskazała na nadmierne ograniczenia w protetyce i ortodoncji. Wśród ankietowanych kilka osób wskazało, że wszystkie świadczenia mają nadmierne ograniczenia. Pojawiły się też pojedyncze wskazania na higienę stomatologiczną czy stomatologię ogólną czy zachowawczą.

Dość duża część osób również w tym pytaniu – podobnie jak w pytaniu powyżej – nie zajęła stanowiska (21 proc.). Jedynie 6 proc. respondentów wskazało, że ograniczenia proponowane przez Ministerstwo Zdrowia w zakresie realizowanych świadczeń zdrowotnych są niewystarczające w stosunku do istniejącego zagrożenia.

Sytuacja podmiotów i praktyk w sytuacji pandemii koronawirusa
Pytanie zostało skierowane wyłącznie do osób prowadzących własną praktykę lub podmiot i miało na celu ustalenie, czy respondenci w swoi miejscu pracy wprowadzili zwiększone opłaty za wizyty z tytułu "kosztów covid".  Na to pytanie 925 osób udzieliło odpowiedzi, tj. ponad 83 proc. respondentów całego badania prowadzących własną działalność (wyłączono osoby nie pracujące na własny rachunek). Spośród nich 468 osób (tj. 51 proc.) wskazało, że koszty wizyt nie uległy zmianie.

Natomiast reszta respondentów potwierdziło wzrost kosztu wizyt stomatologicznych ze względu na covid (49 proc. badanych tj. łącznie 457 osób), z czego znaczna część bo 41 proc. tj. 381 osób) wliczyła zwyżkę kosztów w cenę wizyty natomiast 8 proc.  (76 osób) wprowadziło to w formie dodatkowej opłaty do wizyty.

Zwiększona opłata za usługi z tytułu covid
Spośród tych 457 respondentów 410 osób wskazało, że zwiększona opłata stosowana jest nadal (90 proc.  ankietowanych) natomiast tylko 9 proc. (41 osób) stwierdziło, że odstąpiono od zwyżki kosztów wizyt.

Nie udzieliło odpowiedzi na to pytanie 6 osób co stanowi ok 1 proc. ankietowanych w tym badaniu.

Skuteczność tarczy antykryzysowej w zakresie praktyki stomatologicznej
Jedno z pytań miało przybliżyć plany ewentualnej redukcji zatrudnienia - po ustaniu wsparcia tarczy antykryzysowej w podmiotach leczniczych naszych respondentów – niezależnie od formy ich zatrudnienia.

Do analizy użyto odpowiedzi od tych respondentów, którzy wskazali, że kogokolwiek zatrudniają. Była to grupa 740 respondentów. W tej grupie zaledwie 192 osoby, iż zatrudniają innych lekarzy. Spośród tych 192 respondentów zaledwie 11 (6 proc.) rozważa zwolnienia wśród kadry lekarskiej.

Spośród respondentów zatrudniających i lekarzy i personel pomocniczy (740) odpowiedzi nt. ewentualnej redukcji zatrudnienia udzieliły 653 osoby. Redukcję zatrudnienia planuje zaledwie 46 respondentów.

Pytanie następne ma zobrazować, w jaki sposób lekarze dentyści korzystają ze wsparcia oferowanego przez rząd w ramach tarczy antykryzysowej. Każdy respondent mógł wybrać więcej niż 1 odpowiedź.

Najwięcej wskazań dotyczy zwolnień ze składek ZUS a następnie mikropożyczek. Stosunkowo dużo ankietowanych wskazało, że wystąpiło o przyznanie świadczenia postojowego.

61 ankietowanych wskazało, że nie korzystało z żadnej (z zamkniętego katalogu) formy wsparcia oferowanej w ramach tarczy antykryzysowej, co może wskazywać, że albo się o nie ubiegał albo skorzystał z innej, nieskatalogowanej niniejszym badaniem formy wsparcia.

Wiele wskazań naszych respondentów obrazuje, że nie mieli oni znaczących problemów podczas ubiegania się o wsparcie (40 proc.).

Znacząca liczba wskazań podawała problemy z otrzymaniem wsparcia (55 proc.), w tym jedną z największych utrudnień to zawiłość reguł przyznawania wsparcia (22 proc.), 19 proc. wskazań to czas całej procedury przyznawania wsparcia jako nadmiernie długi, 10 proc. wskazań odnosiło się do zbyt późnym pozyskaniu informacji o możliwości wsparcia a jednie 4 proc. wskazań dotyczyło odmowy przyznania subwencji PFR .

Stosunkowo niewielkiej liczbie osób odmówiono wsparcia (51 osób).

Część respondentów wskazała inne (niż wymienione w ankiecie) problemy napotkane podczas ubiegania się o pomoc:
- ciągłe zmiany formularzy,
- brak informacji czy nawet dezinformacja (różne opinie na jeden temat w zależności od urzędnika udzielającego porady),
- niejasne limity spadków dochodów i grupy przedsiębiorców, do których pomoc jest adresowana,
-  mozolność i zawiłość wypełniania druków,
- brak wsparcia dla spółki jawnej,
- trudności w kontakcie z urzędem,
- niejasności przy precyzowaniu zasad przyznawania niektórych świadczeń,
- opieszałość władz miasta,
- brak wsparcia ze strony biura księgowego,
- nadmierna biurokracja,
- nieprecyzyjne definicje, nawet urzędnicy PUP mieli problem interpretacyjne itp.

Kondycja podmiotów leczniczych w stomatologii w dobie covid
Pierwsze pytanie w tym obszarze dotyczy liczebności przyjmowania pacjentów w miejscu wybranym przez respondenta jako główne miejsce działalności przy czym w przypadku działalności mieszanej - chodzi o tę część grafiku, która jest przeznaczona wyłącznie dla pacjentów komercyjnych).

Analiza odpowiedzi na to pytanie wykazała, że w zasadzie większość respondentów, bo 66 proc. nie ma problemów ze zdobywaniem pacjentów, a w przypadku 43 proc. nawet wydłużają się terminy przyjęć. 34 proc. ankietowanych wskazało, że są problemy z pozyskaniem pacjentów i zapełnieniem grafika wizyt.

Kolejne pytanie ma pokazać jak sami lekarze dentyści oceniają kondycję prowadzonego przez nich podmiotu leczniczego lub praktyki.

Większość respondentów spośród tych prowadzących własną działalność (326 osób) wskazało, że w ich ocenie sytuacja podmiotu leczniczego czy indywidulanej praktyki jest stabilna pomimo stanu pandemii. Niestety znacząca liczba ankietowanych (279 osób) wskazała, że stan ich firmy jest zły.

Ok. 13 proc. respondentów (121 osób) oceniło sytuację praktyki lekarskiej jako dobrą, jednak tylko 3 proc. (32 osoby) mogły stwierdzić, że stan firmy jest bardzo dobry.

203 respondentów nie umiało dokładnie określić pozycji swojej firmy na rynku – zaznaczając odpowiedź „trudno powiedzieć”.

Za znamienne jednak należy uznać, że po odrzuceniu odpowiedzi „trudno powiedzieć” wynik ankiety daje obraz dość trudnej sytuacji placówek stomatologicznych- aż 37 proc. potrafiących określić aktualną sytuację definiuje ją jako złą.

Znamienne jest, że im deklarowana sytuacja placówki jest gorsza, tym wzrasta odsetek placówek realizujących kontrakt z NFZ. Potwierdza to spostrzeżenia o niedofinansowaniu kontraktów zawieranych przez Fundusz.

Nie występuje jednocześnie zależność pomiędzy złą sytuacją placówek a wielkością miasta, w którym prowadzona jest działalność.

Uzupełnieniem tematu jest kolejne pytanie w tym bloku – badające czy sytuacja prowadzonego przez respondenta podmiotu leczniczego/praktyki respondenta w ciągu ostatnich dwóch miesięcy uległa zmianie.

Większość respondentów (z tych, którzy prowadzą własną praktykę) wykazała niestety, że sytuacja ich podmiotu leczniczego/praktyki w ciągu ostatnich dwóch miesięcy uległa pogorszeniu, przy czym z tego 20 proc. uznała, że jest to znaczące pogorszenie sytuacji.

Tylko w przypadku 9 proc. ankietowanych sytuacja ta poprawiła się a 152 respondentów (tj. 24 proc.) wskazało, że nie uległa ona zmianie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.

Spośród respondentów, którzy zadeklarowali złą sytuację:
- 96 wskazuje, że w ostatnich miesiącach sytuacja się pogorszyła a 139, że znacznie się pogorszyła,
- tylko 116 spodziewa się poprawy (większość z nich uważa, że potrwa to dłużej niż stan zagrożenia epidemicznego).

Po zsumowaniu liczby wskazań „pogorszyła się i „znacznie się pogorszyła” otrzymujemy alarmujący wynik – aż 67 proc.  placówek ma w wyniku epidemii znaczące problemy.

Respondenci zostali również poproszeni w ankiecie o prognozowanie ewentualnej zmiany sytuacji podmiotu leczniczego w najbliższym czasie.

35,7 proc. respondentów nie była w stanie przewidzieć, jak sytuacja prowadzonego przez nich podmiotu się zmieni w najbliższym czasie.

Ponad 46 proc. uznała optymistycznie, że sytuacja ta poprawi się, jednak być może będzie trzeba na tę poprawę trochę poczekać.

Część ankietowanych (8,1 proc.) uznała, że pozycja, jaką zajmuje ich firma na rynku nie ulegnie zmianie.

Nieco ponad 10 proc. nie jest taka optymistyczna i uważa, że sytuacja ich nie poprawi się (5,7 proc.) a w przypadku 4,4 proc. nawet się pogorszy.

Największe problemy związane z obecną sytuacją epidemiczną
Do oceny sytuacji posłużyło pytanie oceniające (w skali od 1 do 6 przy czym 1 to najmniejszy problem a 6 – największy) z zamkniętym katalogiem wskazanych problemów.

Największym problemem dla ankietowanych są bez wątpienia zagrożenie zdrowia własnego i otoczenia, a także (niemal na równi) możliwość utraty dochodów w razie kwarantanny czy choroby.

W dalszej perspektywie jest strach przed roszczeniami pacjentów czy niesława w mediach danego podmiotu leczniczego.

Ostatnie pytanie w całej ankiecie jest pytaniem otwartym i ma na celu zbadanie, jaka jest opinia respondentów dotycząca poszerzenia katalogu chorób zawodowych stomatologów. Każdy z respondentów mógł wskazać dowolną liczbę przewlekłych schorzeń występujących u lekarzy dentystów, które wg niego dotykają lekarzy stomatologów a które powinny być zaliczone do chorób zawodowych lekarzy dentystów.

Respondenci
Według danych Naczelnej Izby Lekarskiej prawo wykonywania zawodu lekarza dentysty posiada w Polsce ponad 42 tys. osób, spośród których większość to lekarze dentyści zarejestrowani jako wykonujący zawód.

Ponad 3 proc. lekarzy dentystów (1338 osoby) wzięła udział w badaniu.

Ankieta zawierała 18 pytań oraz metryczkę tj. dane o grupie poddanej badaniu (9 pytań).

Zdecydowana większość respondentów, która wzięła udział w badaniu to kobiety (1075 ankiet). Proporcje płci osób, które wzięły udział w badaniu ankietowym są znacząco różne, bo udział kobiet w badaniu to nieco ponad 80 proc. a mężczyzn: niecałe 20 proc. Należy zaznaczyć, iż jest to w zasadzie odzwierciedlenie podziału na płeć w tym zawodzie, gdzie ok 77 proc. dentystów w Polsce stanowią kobiety.

Wśród zrealizowanych ankiet najwięcej należało do osób w wieku między 51 a 65 rokiem życia – 592 ankiety, co stanowiło nieco ponad 44 proc. wszystkich wypełnionych ankiet. Znaczący jest także udział osób w wieku 35-50 lat tj. 482 ankiet (36 proc.).

Stosunkowo niewiele osób stanowili respondenci w wieku do 35 lat – 191 ankiet (14,28 proc.). 5,5 proc. ankiet wypełniły osoby w przedziale wiekowym powyżej 65 roku życia (73 ankiety).

Najwięcej wśród osób ankietowanych deklarowało posiadane doświadczenie w zawodzie w przedziale od 26 do 35 lat (478 osób). Reprezentatywna była także grupa osób, których doświadczenie zawodowe znajduje się w przedziale od 16 do 25 lat (351 osób). Udział lekarzy dentystów w badaniu posiadających długie doświadczenie w zawodzie jest dominujący, bo stanowi ponad 62 proc. wszystkich respondentów (mowa o doświadczeniu od 16 do 35 lat).

W grupie z doświadczeniem od 6 do 15 lat znalazło się 273 osoby spośród respondentów, co także stanowi znaczącą cześć respondentów (ponad 20 proc.).

Natomiast osoby z doświadczeniem od 36 do 45 lat to nieco ponad 10 proc. ankietowanych.

Osoby z niewielkim doświadczeniem tj. do 5 lat praktyki w zawodzie, stanowiły nieliczną grupę respondentów (77 osób) podobnie jak osoby z najdłuższym stażem pracy tj. powyżej 45 lat (20 osób).

Większość z respondentów badania nie posiada specjalizacji (583 osoby) co daje ponad 43 proc. Natomiast niewiele mniej osób, bo 462 posiada I stopień specjalizacji i tu nie jest to zaskoczeniem, ponieważ sam proces zdobywania specjalizacji trwa dość długo. Nieco ponad 20 proc. z ankietowanych posiada pełną specjalizację.

Marginalna część osób biorących udział w badaniu, bo niecałe 2 proc. to rezydenci.

Lekarze dentyści mają często kilka miejsc pracy, w których udzielają świadczeń, najczęściej prowadzą indywidualną praktykę lekarską (ponad 65 proc. ankietowanych). Prawie 16 proc. ankietowanych wskazało jako miejsce głównej swojej działalności bycie podmiotem leczniczym (214 osób).  Praca w ramach kontraktu w podmiocie leczniczym uznana jako miejsce głównej działalności to prawie 12 proc. wskazań a praca na etacie w podmiocie leczniczym to już nieco ponad 4 proc.

Grupowa praktyka lekarska nie jest również zbyt popularna jako miejsce głównej działalności lekarzy - jedynie ponad 2 proc. ankietowanych wskazało taką odpowiedź.

Spośród respondentów prowadzących własną działalność (740 osób) większość zatrudnia dyplomowane asystentki (49 proc.), w dalszej kolejności higienistki (41 proc.), a także pomoce dentystyczne (39 proc.). Tylko 26 proc.  zatrudnia innych lekarzy.

Pytanie skierowane było do prowadzących własne praktyki i podmioty lecznicze. 54 proc. respondentów wskazało, że posiada taką umowę, z czego 4 proc. zaznaczyło opcję nieudzielania innych świadczeń niż gwarantowane. Oznacza to, że wśród praktyk i podmiotów posiadających umowę z NFZ dominuje zdecydowanie model współpracy z płatnikiem niezależnie od udzielania świadczeń komercyjnych.