Dentysta biznesmenem, a nie lekarzem

ms
31-07-2020, 09:57
Stomatologom tylko chodzi o pieniądze - tak przynajmniej twierdzi mieszkanka Bielska – Białej, która szukała pomocy medycznej dla cierpiącej ból zęba sześcioletniej córki.

Bielszczanka żaliła się na portalu beskidzka24.pl, że żaden z dentystów pracujących w Bielsku – Białej nie chciał przyjąć dziewczynki. Kobieta szukała pomocy zarówno w gabinetach stomatologicznych pracujących w ramach NFZ, jak i funkcjonujących poza publiczną ochrona zdrowia. Bez rezultatu.

Rozżalona bielszczanka twierdzi, że dentyści odmawiają pomocy, gdyż mają pełną listę pacjentów. - To żadni lekarze, tylko przedsiębiorcy i nijak się ma to do społecznej misji, której się podjęli – uważa kobieta.

Mieszkanka Bielska – Białej przyjechała do pogotowia ratunkowego po tym, jak usłyszała od pracownicy placówki, żeby pojawić się z chorą w lecznicy. Okazało się, że dentysta …nie przyjmuje. Na drzwiach wisiała kartka z numerem telefonu do niego. W ramach teleporady udało się kobiecie uzyskać receptę na antybiotyk. Jednak o wizycie nie było mowy, bo gabinet nie jest przygotowany do warunków epidemicznych i istnieje ryzyko zakażenia koronawirusem.

Jeden z dentystów, uproszonych o zbadanie dziecka, zastrzegł z góry, że jeśli córka się przestraszy i do leczenia nie dojdzie, to i tak wizyta będzie kosztowała co najmniej 100 złotych.

Kobieta wyciągnęła z tego zdarzenia wniosek, że stomatologia to przede wszystkim dobry biznes.

To jedna strona medalu. Są także pozytywy. Inny czytelnik beskidzka24.pl relacjonował, że jeden z bielskich dentystów wziął go na fotel bez kolejki, „zastosował doraźną pomoc” i choć napracował się, to nie chciał przyjąć pieniędzy! - Byłem zszokowany taką empatią i dobrocią. Są więc dentyści, którzy myślą przede wszystkim o dobru pacjenta! – mówi wdzięczny pacjent.

hcc On-line

Retransmisja sesji:

Stomatologia – partner z potencjałem