Koronawirus: dentystka z kontaktu w okowach sanepidu

ms
18-06-2020, 09:21
Na forum fly4free.pl zrelacjonowano rozmowę dentystki z pracownikiem sanepidu dotyczącą zasad postępowania po kontakcie z osoba zarażoną. O ile sytuacja jest prawdziwa – jej przekaz przeraża.

Do koleżanki mojego znajomego, która jest stomatologiem, zadzwoniła kobieta z sanepidu z informacją, że pacjentka, którą leczyła tydzień temu, ma koronawirusa i że podała tę znajomą jako osobę, z którą miała ostatnio kontakt. Następnie potoczyła się taka mniej więcej rozmowa:

Stomatolog: Dziękuję za informację. Co w związku z tym mam teraz zrobić?
Sanepid: Nic. Z naszej strony to wszystko. Co pani zrobi teraz to już pani decyzja.
Stomatolog: No, a nie będę miała robionego testu? Przecież jeśli się zaraziłam to w ciągu ostatniego tygodnia mogłam zakazić setkę pacjentów.
Sanepid: A wdrożyła pani wszystkie procedury postępowania w związku z epidemią?
Stomatolog: No tak, zabezpieczam siebie i pacjentów od początku.
Sanepid: To w takim razie nie trzeba robić testu.
Stomatolog: No ale ja bym jednak prosiła.
Sanepid: Proszę pani, my możemy pani zrobić test, ale jak pani oświadczy, że nie przestrzegała procedur, a to się wiąże z naszym wnioskiem o ukaranie pani w związku z tym. Stawka górna kary 30 tysięcy złotych. To jak, chce pani test?
Stomatolog: To nie chcę.