FDI organizacją dentystów, czy dla dentystów?

ms
17-06-2020, 14:22
Światowa Federacja Dentystyczna FDI nie jest instytucją fasadową, chociaż bywa tak postrzegana przez część lekarzy dentystów. Ciekawe w jakim procencie ta opinia wynika z rzeczywistego rozeznania, a w jakim stopniu ze stereotypu nie popartego rzetelną wiedzą.

Ponad milion członków – lekarzy dentystów ze wszystkich kontynentów czyni ze Światowej Federacji Dentystycznej FDI największą organizację naszej branży. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że w poczet członków zaliczają się wszyscy opłacający składki na Polskie Towarzystwo Stomatologiczne czy samorząd lekarski. W ten sposób każdy stomatolog w Polsce jest członkiem tej globalnej społeczności. Nie wszyscy wiedzą również jak właściwie wykorzystywać fakt bycia członkiem FDI. Wyjaśniamy to głosem ekspertów.

FDI, założona w 1900 r., jest największą organizacją lekarsko-dentystyczną na świecie, zrzeszającą ponad 200 krajowych organizacji stomatologicznych, nie tylko wielkie jak ADA reprezentującą dentystów z USA , ale też małe państwa jak Albania i Luxemburg. Jak napisaliśmy powyżej, reprezentuje blisko milion lekarzy dentystów z wszystkich kontynentów.

PTS zabrało opinie kilkunastu ekspertów, lekarzy praktyków, którzy nie mają wątpliwości, że nawet pojedyncza praktyka stomatologiczna może czerpać wiele korzyści z przynależności do Światowej Federacji Dentystycznej.  

Prof. Marzena Dominiak (prezydent PTS, członek Komitetu Edukacyjnego FDI): Nie ma wątpliwości, że wiedza jest fundamentem każdego zdrowego społeczeństwa, niezależnie od długości czy szerokości geograficznej. FDI wyznacza kierunki rozwoju stomatologii. Edukacja stomatologiczna to skomplikowany proces, bardzo często przerastający możliwości pojedynczych gabinetów, niedużych organizacji, ale nawet krajowych rządów. Rola FDI w tej kwestii jest nie do przecenienia. FDI od lat nie tylko apeluje, aby nie zaniedbywać przekonywania, że zdrowie jamy ustnej jest ważne, ale przede wszystkim daje gotowe materiały dla każdego: przedstawiciela władzy, lekarza i pacjenta. My czerpiemy z tych źródeł realizując krajowe obchody Światowego Dnia Zdrowia Jamy Ustnej(World Oral Health Day) i kampanię „Polska mówi #aaa”. Coraz chętniej robią to również lekarze dentyści.

To właśnie FDI wytycza strategiczne kierunki w rozwoju świadomości o zdrowiu jamy ustnej. To takie dentystyczne WHO. Przyjmując strategiczne plany jak np. Vision 2020, czy obecnie 2030, opracowuje się strategie uniwersalnych działań na całym świecie, aby poprawić stan zdrowia jamy ustnej. Dzięki takim działaniom wiemy, że frekwencja próchnicy w krajach Unii Europejskiej w roku 2020 powinna być na poziomie 20%, a w Polsce jest zupełnie odwrotnie- jest na poziomie 80%, czyli mamy wiele do zrobienia. Przeprowadzanych jest wiele projektów, w tym np. Oral Health Observatory, w którym Polska bierze udział. Dzięki takim projektom przeprowadzanych w praktykach stomatologicznych jesteśmy w stanie dowiedzieć się o realnych potrzebach i sytuacji zdrowia jamy ustnej Polski na tle świata.

Mamy informacje, w jakim kierunku należy podążać, aby poprawić stan zdrowia jamy ustnej w Polsce. Poza tym co roku zostają zatwierdzane nowe lub korygowane już istniejące standardy postępowania tzw. Policy statement przez 220 państw członkowskich, w najbardziej kluczowych kierunkach dla rozwoju stomatologii. Są one podstawą do działań klinicznych czy tez edukacyjnych dla lekarzy stomatologów.

Warto tu wspomnieć chociażby o wypracowanej definicji zdrowia jamy ustnej, wpływu zdrowia ogólnego na stan zdrowia jamy ustnej, roli lekarza stomatologa na rozpoznawanie i leczenie chrapania – problemu o charakterze ogólnoświatowym itd. Co roku przybywa ok 5-8 nowych standardów, na których opierając się można prowadzić racjonalna politykę zdrowotną w aspekcie zdrowia jamy ustnej.

Lek. dent. Anna Lella (były prezydent ERO-FDI, ORL w Olsztynie): Światowa Federacja Dentystyczna w ostatnich latach zrobiła wiele, aby polski lekarz dentysta mógł z pełnym przekonaniem wyjaśnić swojemu pacjentowi, że zdrowie zaczyna się w jamie ustnej. Dzięki FDI wiemy, że to nie są puste słowa, FDI wielokrotnie brała ciężar promocji tego ważnego przekazu na własne barki. Wykonując zawód lekarza doskonale wiemy jak to ważne.

FDI będąc globalnym głosem stomatologów współpracuje nie tylko z WHO, ale też z WHPA – World Health Professionals Alliance, IADR – Międzynarodowym Stowarzyszeniem Badań Stomatologicznych, ISO, ONZ. FDI to my, to stomatolodzy z całego świata, którzy poprzez pracęw poszczególnych komitetach, w organizacjach regionalnych jak ERO, zgłaszają i przygotowują projekty rezolucji na obrady Światowego Parlament Dentystycznego.

Wielokrotnie tematy zaproponowane przez ERO inicjowały stanowiska FDI oraz prace o charakterze legislacyjnym CED. FDI regularnie stara się zmobilizować polityków na całym świecie w sprawie zdrowia jamy ustnej podkreślając, że problem dotyczy 3,5 miliarda osób. Czy FDI właściwie reprezentuje interesy dentystów i pacjentów? Bez wątpienia tak jest.

Prof. Ingrid Różyło-Kalinowska (wiceprezydent PTS): Realizując cele naukowe często szukamy miejsc, w których możemy zaprezentować wyniki badań szerokiemu gronu. Doroczny Kongres FDI, w tym sesje plakatowe czy ustne, są areną prezentacji takich badań. Polscy lekarze dentyści powinni o tym wiedzieć i pamiętać. Wielu z nich skorzystało z takiej możliwości w ramach FDI 2016, który odbył się w Poznaniu. Dla naukowców FDI jest także kopalnią wiedzy statystycznej.

Dr hab. Halina Borgiel-Marek (Okręgowa Rada Lekarska w Katowicach): Co FDI może zrobić dla polskiego dentysty? Odpowiedź jest właściwie dość prosta, ale wymaga działania. Na obradach Parlamentu FDI delegaci z Polski mogą zgłaszać tematy, problemy i kwestie, które następnie dyskutowane są w gronie międzynarodowych ekspertów. Oczywiście nie każdy problem w pozostałych krajach członkowskich ma identyczne uwarunkowania epidemiologiczne, statystyczne, finansowe, ale od tego jest światowe forum, aby doradzić, wskazać opcjonalne rozwiązania, pomóc.

Najciekawsze projekty często inicjują praktycy, delegaci pomagają jedynie wybrzmieć sprawie i w poszukiwaniu rozwiązania. Nie do przeceniania jest zaangażowanie FDI w walce z nowotworami głowy i szyi, przygotowanie i rozpowszechnianie materiałów edukacyjnych do samobadania dla pacjentów oraz podkreślanie roli stomatologów w prewencji, wczesnym wykrywaniu i leczeniu raka jamy ustnej.

Dr n. med. Jacek Kotuła (prezes honorowy PTS Zielona Góra, wiceprezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Zielonej Górze): Warto zaglądać regularnie na stronę FDI ponieważ pojawiają się tam projekty, w ramach których można uzyskać dofinansowanie na działalność związaną z naszą dziedziną zawodową. FDI najczęściej wspiera idee poprawiające dostępność do opieki stomatologicznej lub projekty edukacyjne. Są też nagrody dla najlepszych inicjatyw w ramach obchodów Światowego Dnia Zdrowia Jamy Ustnej.

Lek. dent. Iwona Świętkowska (Dolnośląska Izba Lekarska, wiceprezes ds. stomatologii DIL): W ostatnich latach FDI podejmowała wiele tematów społecznie wrażliwych, chociażby kwestię nadmiernego spożycia cukru powodującego nie tylko choroby jamy ustnej, ale i całego organizmu. Do wielu polskich gabinetów trafiły plakaty pokazujące jak wielkie szkody może wyrządzić cukier. Na stronach FDI polski lekarz dentysta może znaleźć również wiele ciekawych materiałów poświęconych m.in.: opiece stomatologicznej seniorów, walce z paleniem tytoniu, ograniczaniem amalgamatu czy profilaktyce nowotworowej.

Dr n. med. Maciej Michalak (m.in. Be Active Dentist, PTS): Bywa, że stanowisko jednej organizacji jest silniejsze niż dziesiątki innych tekstów, informacji, wywiadów. Nawet małe praktyki stomatologiczne, dzięki FDI, mogą uświadamiać swoich pacjentów np. że pasta z fluorem jest jednym z fundamentów walki z próchnicą lub, że bez zdrowych zębów nie ma wyników w sporcie. Stanowiska przygotowane przez ekspertów FDI są tłumaczone na język polski i często cytowane przez media branżowe. Pacjentom można je udostępniać na stronach internetowych praktyk lub w mediach społecznościowych.

Dr n. med. Hubert Gołąbek (Be Active Dentist): Doskonale pamiętam konsternację wśród pacjentów, którzy w 2019 roku, z jednego z filmów dostępnych w popularnym serwisie „Netflix”, dowiedzieli się, że leczenie kanałowe jest niebezpieczne dla zdrowia. Na forach dyskusyjnych zawrzało, dezinformacja zbierała żniwo, rodziły się pytania. Oczywiście jako lekarze, członkowie organizacji krajowych apelowaliśmy do mediów o właściwe przedstawienie problemu, ale bez wątpienia oficjalne stanowisko FDI w tej sprawie uspokoiło sytuację. Wprawdzie w Białej Księdze poświęconej endodoncji (White Paper on Endodontic Care) trudno o bezpośrednie nawiązania do mitów, które wykreował film, ale dentyści mogli poczuć się, że w FDI mają swojego rzecznika, który należycie zareagował na próbę deprecjonowania kluczowej dziedziny stomatologii. Lekturę Białej Księgi polecam każdemu lekarzowi dentyście.

Ewa Mastalerz (Exactus, CEDE): Odnoszę wrażenie, że dzięki dobrym relacjom na linii FDI – PTS/NRL w ostatnich latach wielu znakomitych praktyków uzyskało więcej możliwości uczestnictwa w zagranicznych kongresach czy konferencjach w roli ekspertów. To z pewnością buduje polską markę w świecie. Warto również docenić fakt, że dzięki współpracy mieliśmy możliwość wysłuchania ekspertów FDI podczas kongresów w Polsce, m. in: Gerharda Seebergera (Biała Księga Endodoncji), Hande Sar Sackli (stomatologia zachowawcza) czy Alexandre’a Mersel’a (gerostomatologia). Wielu światowej klasy ekspertów prowadziło także warsztaty dla polskich dentystów.