Dentyści walczą o przetrwanie

ms
17-06-2020, 12:18
Według internetowej ankiety, przeprowadzonej przez niemieckie stowarzyszenie dentystyczne obejmujące 2,7 tys. spośród 70 tys. członków, wskaźnik obłożenia w gabinetach stomatologiczne spadł okresowo o ponad połowę.

Thilo Reith, dentysta z Plieningen, nie musiał wysyłać nikogo z pracowników na postojowe, ponieważ jego gabinet stomatologiczny ma bardzo lojalnych pacjentów, większość pojawiła się w ciągu ostatnich kilku tygodni. Dentysta szacuje, że tylko 10 proc. pacjentów przełożyło leczenie z obawy przed infekcją. Wyjątkiem był obszar higieny zębów. Liczba profesjonalnych czyszczeń zębów spadła o 70 proc.

Thilo Reith zaniepokojony jest sytuacją finansową, ponieważ pandemia wyzwoliła wyższe koszty. Nie tylko trzeba było zbudować bariery ochronne pomiędzy pacjentami a pracownikami recepcji, kupić i zainstalować sprzęt dezynfekujący, ale także cena środków ochrony indywidualnej wzrosła znacząco: paczka, zawierająca 50 masek FFP2, zdrożała dziesięciokrotnie. Zwykle taki pakiet kosztuje pięć euro, w epoce pandemii było to 50 euro.

- Teraz nieco sytuacja się unormowała, bo paczka kosztuje ok. 20 euro i spodziewam się, że ceny będą dalej spadać w ciągu następnych kilku tygodni – ocenia Thilo Reith.

- Dentyści są wdzięczni, że pacjenci rozumieją nowe procedury higieny w praktykach stomatologicznych: większość z nich trzyma maski na twarzy do ostatniej sekundy przed rozpoczęciem leczenia - informuje stomatolog Philipp Mercy z Vaihingen.

Mówi on, że początkowo był zaniepokojony doniesieniami o wirusie, ale dentyści są prawdziwymi specjalistami od higieny i jako jedyna grupa lekarzy stomatolodzy zawsze nosili maseczki podczas kontaktów z pacjentami, nawet przed koronawirusem, ale kiedy operujemy w odległości dziesięciu centymetrów od ust pacjenta trzeba liczyć na szczęście – mówi Philipp Mercy.