Arsenał dentysty w walce z koronawirusem

ms
27-05-2020, 10:44
Można już mówić o wysypie ofert, które – jeśli wierzyć przekazowi sprzedawców – unicestwiają patogeny praktycznie ze 100 proc. skutecznością. Oczywiście to tylko chwyt reklamowy, ale tak czy inaczej rynek jest perspektywiczny.

Już nie materiały stomatologiczne, nie sprzęt i narzędzia bezpośrednio wykorzystywane do leczenia pacjentów, ale terminatory koronawirusa wysuwają się na czoło ofert dystrybutorów adresujących przekaz do właścicieli gabinetów stomatologicznych.

Przepływowy tunelowy sterylizator powietrza promieniami UV-C, dezynfektor promieniami UV-C oraz ozonem, szybka dezynfekcja promieniami UV-C, sufitowy oczyszczacz i dezynfektor powietrza promieniami UV-C.

W tym zestawie wzbudza szczególną uwagę system pochłaniający aerozol z technologią UV-C. Dostawcy zapewniają, że ich urządzenie "zatrzymuje wirusy i zarazki" (wirus jest zarazkiem - przyp. red.) z wydajnością ponad 99,97 proc. o wielkości nie mniejszej niż 0,3 μm, w tym opary rtęci, "dodatkowo zamontowane światło UV wewnątrz urządzenia o wysokiej intensywności zabija wirusy" (trudno mówić o zabijaniu wirusów – przyp. red.) i bakterie z wysoką wydajnością.

Jason Schermer dentysta z Mayfield Heights (Ohio), aby znacznie zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów i personelu, zaczął powszechnie używać lasera do zabiegów i procedur.

- W większym stopniu niż wcześniej wykorzystujemy posiadany laser po to, aby zminimalizować potencjalne problemy, związane z wytwarzaniem aerozolu - powiedział Jason Schermer.

- Używając lasera praktycznie eliminujemy powstawanie zawiesiny mgielnej, a unoszące się w obszarze zabiegowym bakterie lub wirusy w zdecydowanej liczbie są unicestwiane – uważa Jason Schermer.

Dentysta zainwestował w modyfikację, używanego na co dzień, lasera zabiegowego. Urządzenie, wytwarzające temp. 1000 stopni Celsjusza, dezaktywuje wirusy, ale przede wszystkim zastępuje procedury, w których wytwarzane są potencjalnie niebezpieczne aerozole. - Zawiesiny mgielnej jest nawet o 95 proc. mniej w porównaniu z tradycyjnymi procedurami leczenia – uważa Jason Schermer.

- Laser pozwala mi realizować więcej procedur, które zaczynają i kończą się w jednym kroku, bez szwów lub ponownych wizyt, a to zmniejsza ekspozycję na patogeny – dodał dentysta.

Jason Schermer nie pobiera dodatkowej opłaty w związku z szerokim stosowaniem lasera w codziennej praktyce. - To koszt prowadzenia działalności gospodarczej. Będę trzymał się tego schematu na przyszłość, nie tylko w okresie pandemii koronawirusa - powiedział.

American Dental Association zaleca dentystom stosowanie technik, które zmniejszają produkcję aerozolu, ponieważ głównie tą drogą następuje transmisja patogenów.