Kanadyjscy dentyści oczekują rządowego wsparcia

ms
26-05-2020, 14:52
Dentyści z kanadyjskiej prowincji Quebec  wracają do regularnej pracy 1 czerwca. Mają jednak wiele obaw co do przyszłości w zawodzie, głównie ze względu na wzrost kosztów leczenia.

Niezbędna modyfikacja pojedynczego gabinetu stomatologiczne kosztuje od 2000 do 5000 USD - w zależności od tego, jakich zmian trzeba dokonać. Liczby dla nas są oszałamiające, zważywszy, że mamy 13 sal zabiegowych – mówi dr George Girard z Quebec, właściciel Centrum Stomatologii i Implantologii Girard i Martineau. Wyjaśnia on, że zakup specjalistycznych masek, takich jak N95, zalecanych do niektórych zabiegów w czasie COVID-19, stanowi nowe koszty dla jego kliniki.

W tej chwili woli on nie określać dodatkowych kosztów, które powinny być uwzględnione na fakturze pacjenta, podkreślając, że kwota może być różna w zależności od zakresu leczenia.

George Girard dodaje, że kliniki będą działać co najwyżej przy 70 proc. dotychczasowych możliwości, więc praktyka będzie mniej opłacalna.

W Stowarzyszeniu Chirurgów Stomatologicznych prowincji Quebec trwają dyskusje, nad tym, że tak jak w każdym biznesie, dodatkowe koszty z pewnością będą ponoszone. Dlatego należy się spodziewać, iż w pewnym zakresie nastąpi wzrost cen.

- Chciałbym, żebyśmy byli lepiej przygotowani do wznowienia działalności, mówi Girard. Właściwe jest opublikowanie przewodnika dotyczącego higieny jamy ustnej w zakresie zdrowia publicznego przez Commission des normes, de l'équité, de la santé et de la sécurité du travail (CNESST).

- Przedstawione zalecenia nie będą oczywiście zawierać szczegółowych informacji o tym, jak zdobyć odpowiedni sprzęt i ile to będzie kosztować. Jeśli rachunki wzrosną, należałoby oczekiwać, aby pacjentów wspomógł rząd – uważa Girard. - Jak dotychczas nic o takich inicjatywach nie słyszałem - dodał.