Pacjent z fobią na punkcie koronawirusa

en
25-05-2020, 14:34
Wiele osób na świecie zachowuje się tak, jakbyśmy do ubiegłego roku nie mieli chorób zakaźnych, żadnych wirusów i bakterii. Tak naprawdę jest wiele wirusów groźniejszych niż SARS-CoV-2 - przekonywał Marek Posobkiewicz, główny inspektor sanitarny MSWiA.

Nie czeka nas raczej epidemia zaburzeń lękowych i depresyjnych, ale spodziewam się wzrostu liczby takich zaburzeń - mówił o skutkach pandemii prof. Piotr Gałecki, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii. Z kolei dr Marek Posobkiewicz, główny inspektor sanitarny MSWiA, zauważył, że strach jest czymś naturalnym. Czym innym jest jednak strach irracjonalny, a z nim mamy do czynienia w przypadku koronawirusa.

Najprawdopodobniej koronawirus będzie powodował w przyszłości w naszym środowisku infekcje dróg oddechowych i niczym specjalnym nie będzie się różnił od pozostałych wirusów, które takie infekcje powodują - ocenił dr Marek Posobkiewicz, główny inspektor sanitarny MSWiA, podczas konferencji PAP "Pandemia a lęk. Czy można go opanować?" (Warszawa, 20 maja br.).

- Strach jest czymś naturalnym, czymś co pozwala przeżyć. Czym innym jest jednak strach irracjonalny, a z nim mamy często do czynienia w przypadku koronawirusa. Wiele osób na świecie, w tym i lekarze, zachowuje się tak, jakbyśmy do ubiegłego roku nie mieli chorób zakaźnych, żadnych wirusów i bakterii. Tak naprawdę jest wiele wirusów groźniejszych niż SARS-CoV-2 - przekonywał Marek Posobkiewicz.

Epidemii lęku nie będzie, ale...
Jak rozmawiać z pacjentem z nasilonym lękiem? - Trzeba przedstawić mu rzecz całkowicie obiektywnie, że mamy obecnie do czynienia z utratą poczucia bezpieczeństwa, realnym zagrożeniem, brakiem przewidywalności tej sytuacji, dłuższą perspektywą czasową i tak naprawdę jesteśmy bezradni, bo wirus jest katastrofą naturalną - mówił prof. Piotr Gałecki, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii.

- To jak zareagujemy na wybuch pandemii zależy od naszych osobistych predyspozycji, doświadczeń i uwarunkowań, od społeczności w której żyjemy, od jakości służby zdrowia oraz od tego, jak bardzo zaburzenia psychiczne - w tym przypadku lęk - są stygmatyzowane w danej społeczności oraz od edukacji - dodał.

Więcej: rynekzdrowia.pl