Koronawirus: Emma Kiworkowa o kosztach pracy gabinetów stomatologicznych

ms
18-05-2020, 08:56
Drogie środki ochrony indywidualnej, lampy bakterio- i wirusobójcze, maty, zwolniony rytm pracy, powoływanie opiekunów pacjentów, realizujących dodatkowe zadania – tak dr n. med. Emma Kiworkowa wyjaśnia konieczność skalkulowania wyższych kosztów w cenach usług lub naliczanie tzw. opłaty epidemicznej.

- Znaczna większość gabinetów stomatologicznych została zmuszona do wprowadzenia zmian do swojego cennika, uwzględniając tak zwaną opłatę epidemiologiczną, która wynosi od 50 zł do nawet 300 zł zauważa Magda Ważna z Medonet, pytając o wyższe koszty u dentysty Emmę Kiworkową, właścicielkę kliniki Villa Nova.

Dr n. med. Emma Kiworkowa wyjaśnia, że:

* Część gabinetów stomatologicznych podniosła ceny za wszystkie usługi i w ten sposób uwzględniono poniesiony koszt dodatkowych środków ochrony osobistej. Natomiast część wprowadziła dodatkową tzw. opłatę epidemiologiczną. Spowodowało to podział pacjentów na tych, którzy akceptują opłaty i tych, którzy ją negują.

* W związku z wprowadzonymi procedurami oraz zaleceniami Ministerstwa Zdrowia, jesteśmy zobligowani do stosowania specjalnych masek, dodatkowych fartuchów lub kombinezonów zabezpieczających, czepków czy chociażby ochraniaczy na obuwie do czasu aż zalecenia te nie zostaną zniesione przez rząd.

* Niestety, środowisko lekarzy dentystów w Polsce nie otrzymało wsparcia od państwa, związanego z zakupem czy choćby częściowym pokryciem kosztów wyżej wymienionych środków ochrony osobistej, które na dzień dzisiejszy są obligatoryjne. Naczelna Izba Lekarska zaoferowała jedyną, znaną mi, formę wsparcia dentystów, proponując lekarzowi jednorazowo kilka sztuk maseczek FFP N95, kilka maseczek chirurgicznych, gogle lub przyłbicę.

Jest to kropla w morzu potrzeb, ale uważam, że każda pomoc powinna być doceniona.

Gabinety muszą zaopatrzyć się w środki ochrony na własną rękę. Tymczasem w czasie pandemii ceny produktów ochronnych wzrosły kilkukrotnie:
maska FFP3 – z 8 zł do 25-40 zł za sztukę;
maska chirurgiczna trójwarstwowa z 60 gr do 2 zł;
fartuch ochronny z 4 – 9 zł do 15-20 zł za sztukę;
kombinezon - od 150 do 40 zł za sztukę;
rękawiczki - cena za 200 rękawiczek z 30 zł do 60-80 zł;
czepki ochronne i ochraniacze na obuwie z 20 – 30 gr do 1-1,2 zł;
płyny do dezynfekcji powierzchni - 5 litrów z 80 zł do 199 zł.

* Coraz częściej kliniki decydują się na zakup specjalnych lamp bakterio- i wirusobójczych. Dla zapewnienia należytej opieki w dobie pandemii, placówki, w których zatrudnionych jest wielu lekarzy, a co za tym idzie w ciągu dnia przyjmowana jest większa liczba pacjentów, decydują się na stworzenie nowego stanowiska pracy, jakim jest tzw. opiekun pacjenta.

* Kolejną sprawą jest kwestia wydłużenia czasu pomiędzy wizytami. W konsekwencji, ilość pacjentów, których można obecnie przyjąć, zmalała w porównaniu z tym, co było możliwe przed epidemią.

Więcej: Medonet