Naukowcy: pasożytnicza ameba winna paradontozie

en
12-05-2020, 08:59
Lepsza skuteczność leczenia chorób przyzębia po wytępieniu wewnętrznego pasożyta, który opiera się reakcji układu odpornościowego wywołanej jego obecnością i antybiotykoterapii, dowodzą niemieccy badacze.

Pasożyt żyjący w jamie ustnej Entamoeba gingivalis, może być niedocenianym do tej pory źródłem stanów zapalnych, prowadzących do paradontozy, wykazują wyniki badań opublikowane w Journal of Dental Research.

Wyeliminowanie tego pasożyta, który wnika w tkankę dziąseł i żywi się komórkami dziąseł może poprawić skuteczność i trwałość efektów leczenia chorób przyzębia, donoszą autorzy badania.

- Biorąc pod uwagę, że występuje powszechnie w tkance dziąseł zmienionej przez choroby przyzębia oraz jego oporności na neutrofile, przecidrobnoustrojowe peptydy oraz wiele antybiotyków, nasze wyniki uświadamiają, że E. gingivalis może być potencjalnym i niedocenianym obecnie czynnikiem skutkującym zniszczeniami tkanki dziąseł, stwierdziła kierująca badawczym projektem dr Arne Schäfer z Charité's Institute of Dental and Craniofacial Sciences w Berlinie. 

Paradontoza jest jedną z bardziej rozpowszechnionych chorób przewlekłych w skali globalnej. Efekty leczenia są zwykle krótkotrwałe i generalnie brakuje terapii, która chroniłaby przed utratą zębów. Co więcej paradontoza stanowi potężne ryzyko rozwoju reumatoidalnego zapalenia stawów, chorób kardiologicznych i nowotworów.

Pacjenci z chorobami przyzębia wykazują mają mniej zróżnicowany mikrobiom jamy ustnej, co wiąże się  także z częstotliwością występowania E. gingivalis. Pasożyt zasiedla śluzówkę jamy ustnej i niszczy tkankę dziąseł, ułatwiając wnikanie większej ilości bakterii do dziąseł. Co oczywiście nasila stan zapalny i zniszczenie tkanek, piszą autorzy badania.

W badaniu wzięło udział 158 osób, u których oceniano częstotliwość występowania pasożyta z wykorzystaniem testu reakcji łańcuchowej polimerazy, 51 spośród uczestników miało paradontozę.

E. gingivalis stwierdzono w 77  proc. miejsc zmienionych przez proces zapalny oraz w 22 proc. zdrowych miejsc u pacjentów ze zdiagnozowaną chorobą przyzębia. Wyniki te wskazują na powiązanie między stanami zapalnymi jamy ustnej oraz obecnością w tkankach dziąseł E. gingivalis.

Ponadto E. gingivalis zidentyfikowano u 15 proc. ze 107 uczestników badania, którzy nie cierpieli na chorobę przyzębia. 

Bezpośredni kontakt tego pasożyta z komórkami dziąseł prowadzi do zahamowania wzrostu komórek i w końcu ich śmierci, piszą autorzy badania. Naukowcom znane są już przykłady zjadliwości różnych gatunków mikroorganizów należących do rodzaju Entamoeba. Jednym z nich jest  E. histolytica - pełzak czerwonki wywołujący entamebozę układu pokarmowego. Obecne badanie wykazuje podobieństwa między  E. gingivalis i E. histolytica; podobne mechanizmy inwazyjne oraz podobną reakcję obronną wywoływaną przez nie w organizmie. 

- Dentysta leczący pacjenta powinien się upewnić, czy zmieniona chorobowo tkanka dziąseł, a szczególnie kieszonki okołozębowe są wolne od tego pasożyta, podsumowują swoje wyniki badacze.

Więcej: Journal of Dental Research