Koronawirus: szpitale na Mazowszu powinny sobie poradzić ze szczytem zachorowań

PAP/en
27-04-2020, 11:10
Mazowieckie szpitale przygotowały nawet po kilkaset łóżek, więc jeżeli nie będzie olbrzymiego wzrostu epidemii i nagłego zwiększenia liczby ciężkich przypadków, to powinny sobie poradzić ze szczytem zachorowań, poinformował marszałek województwa Adam Struzik.

Marszałek Adam Struzik oraz odpowiadająca m.in. za sprawy zdrowia w Urzędzie Marszałkowskim Elżbieta Lanc informowali m.in. o przygotowaniu szpitali na szczyt zachorowań na COVID-19.

Marszałek przypomniał, że oprócz szpitali zakaźnych również szpitale z oddziałami zakaźnymi zostały zobowiązane przez władze rządowe do zwiększenia ilości łóżek zakaźnych. - Każdy z naszych szpitali wielospecjalistycznych przygotował nawet po kilkaset łóżek - zapewniła z kolei Lanc.

- Mogę dzisiaj powiedzieć z odpowiedzialnością pełną, patrząc i porównując wypełnienie dzisiaj oddziałów i ten potencjał, który uruchomiliśmy, że jeżeli nawet dojdzie do podwojenia tych ilości przypadków nowych zakażeń, to powinny (szpitale) sobie z tym poradzić pod warunkiem, że nie będzie jakiegoś olbrzymiego wzrostu tej epidemii i nie będzie ciężkich przypadków - powiedział Struzik.

Jak zaznaczył, na intensywnej opieki medycznej w tej chwili leży kilkanaście osób. - Kluczowym elementem jest właśnie do opieki intensywnej - respiratorów i stanowisk na OIOM-ach - dodał.

Lanc odniosła się również do aktualnej sytuacji w poszczególnych szpitalach. Jak wskazała, najtrudniejsza nadal jest w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu. Zaznaczyła, że co siedem dni jednak wykonywane są tam testy dla pracowników medycznych, aby nad nią zapanować.

Członek zarządu województwa zwróciła uwagę, że trudna sytuacja była również w Szpitalu Bródnowskim w Warszawie, ale już została opanowana. - Dzięki wykonywanym systematycznie testom udało się doprowadzić do tego, że kolejne oddziały są oczyszczane i w tej chwili w sposób bieżący szpital pracuje - dodała.

Trudna sytuacja, mówiła Lanc, jest także w stacji pogotowia ratunkowego Meditrans w Warszawie.
- Duża część, bo 80 ratowników medycznych, jest na kwarantannie, ale dyrektor zapewnia, że wszystkie stacje są w sposób odpowiedni zabezpieczone, załogi jeżdżą po pacjentów - powiedziała.

Struzik i Lanc podali, że dla wszystkich jednostek zakupiono 7 tysięcy testów dla jednostek podległych Urzędowi Marszałkowskiemu za 3 mln zł. - Do tej pory skorzystały 22 jednostki i przekroczyliśmy już połowę tych dostępnych testów, ponad 3,5 tysiąca, i zastanawiamy się, czy nie będziemy musieli dokupić tych badan. Realizujemy to w prywatnym laboratorium - zaznaczył marszałek.

Podczas wideokonferencji mowa była również o skali epidemii w poszczególnych powiatach. Jak zauważył Struzik, epidemia ta nie rozkłada się równomiernie - lepsza sytuacja jest na północy, trudniejsza na południu.

Struzik podkreślił, że najbardziej dotknięta jest aglomeracja warszawska i część południowa obszarów podwarszawskich. Szczególnie dotknięty - jak wskazał - jest subregion radomski. - Ilość zakażeń w powiecie grójeckim, w powiecie radomskim, w powiecie białobrzeskim była i jest w dalszym ciągu duża - mówił. Marszałek zaznaczył, że z kolei mniej zakażeń jest w subregionie płockim, ciechanowskim czy ostrołęckim.

Zdaniem Struzika w powiatach, w których epidemia ma ograniczony charakter, szybciej powinno następować uaktywnienie gospodarki, w tym placówek zdrowia.

Według niedzielnych danych na Mazowszu potwierdzono 2 384 przypadki zakażenia koronawirusem, a zgonów powiązanych z COVID-19 odnotowano 174. 536 osób wyzdrowiało. 700 osób objęto izolacją domową, a cztery osoby przebywają w izolatorium.

Autorka: Agnieszka Ziemska