Zawody medyczne: zasady ograniczenia liczby miejsc wykonywania pracy są racjonalne

ms
27-04-2020, 09:34
- Ograniczenie zatrudniania osób wykonujących zawody medyczne, a mających kontakt z pacjentami z COVID-19 (szpitale jednoimienne, wydzielone oddziały zakaźne) jest racjonalne co do zasady i wysokości wsparcia – ocenia wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.

W ocenie wiceministra zdrowia Janusza Cieszyńskiego wielkość dodatkowego świadczenia, w wysokości 80 proc. utraconych dochodów z marca (lub późniejszego okresu  - według wyboru osoby zainteresowanej) odpowiada potrzebom, tak samo jak pułap maksymalny, określony na 10 tys. zł miesięcznie.

Z drugiej strony medycy, mający kontakt z pacjentami z COVID-19, a nie realizujący świadczeń poza podstawowym miejscem pracy (szpitalem jednoimiennym, wydzielonym oddziałem zakaźnym) otrzymają dodatek w wysokości 50 proc. wynagrodzenia z marca.

Z kolei osoby, nie będące medykami (np. salowe, kucharki) także mogą skorzystać z dodatku, po to aby nie musiały pracować poza wskazanymi placówkami medycznymi. Im dodatkowe pieniądze powinni zapewnić dyrektorzy. Na ten cel m.in. ośrodki leczące pacjentów COVID-19 otrzymują pieniądze za tzw. gotowość: 100 zł za łóżko zwykłe i 300 zł za łóżko z respiratorem (niezależnie, czy miejsca te są zajęte, czy nie).

Janusz Cieszyński poinformował także, że strategia rządu, dotycząca restrykcji w kontaktach społecznych, sprawdza się jeśli wziąć pod uwagę liczbą zakażonych na milion mieszkańców.