URPL zachęca: sprawdzajmy informacje o produktach do dezynfekcji

ms
17-04-2020, 13:07
- Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych publikuje sprawdzone informacje o produktach do dezynfekcji – przypomina prezes URPL Grzegorz Cessak.

- Od początku trwania pandemii COVID-19 działamy według przyśpieszonych procedur maksymalnie skoncentrowanych na walce z SARS-Cov-2 w kontekście produktów biobójczych do dezynfekcji. W połowie kwietnia wydaliśmy aż 201 pozwoleń. Pracujemy 24/7 - poinformował na Twitterze prezes URPL Grzegorz Cessak.

Odwołuje się on do wykazu produktów biobójczych, w tym tych do dezynfekcji, który jest dostępny na stronach URPL

Należy zwracać szczególną uwagę na bezpieczeństwo stosowania tych środków, które mogą wywierać szkodliwe działanie, np. drażniące błony śluzowe, zwłaszcza dróg oddechowych.

Przypomnijmy wskazania dotyczące wyboru preparatów antybakteryjnych, żeby spełniały przypisaną im rolę. Mówił o tym lekarz epidemiolog Waldemar Ferschke z laboratorium firmy Medisept.

Po pierwsze: numer pozwolenia i zakres działania
Wszystkie ważne informacje, których powinniśmy szukać, znajdują się na opakowaniu. Produkt opisany jako żel lub płyn antybakteryjny – jeśli nie posiada na opakowaniu numeru pozwolenia na obrót produktem biobójczym – jest zwykłym kosmetykiem. Jego producent nie przeprowadził badań mikrobiologicznych potwierdzających skuteczność w zwalczaniu bakterii, a tym bardziej wirusów. W walce z koronawirusem lepiej poradzi sobie zwykłe mydło. Globalna epidemia sprawia, że wszelkie tego typu preparaty są traktowane jako towar pierwszej potrzeby, mimo swojej znikomej skuteczności w tym zastosowaniu.

W odróżnieniu od deklarowanego działania antybakteryjnego tych produktów, środki  dezynfekcyjne mają udokumentowane badaniami działanie bójcze wobec wirusów, bakterii, prątków i grzybów wymienionych na opakowaniu. Kluczowe informacje, których należy szukać, to numer pozwolenia na obrót wydany przez Urząd Rejestracji Produktów Biobójczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Leczniczych oraz informacja o działaniu wirusobójczym.

- Żadnej z nich nie znajdziemy rzecz jasna na opakowaniu produktów antybakteryjnych. – Na etykiecie pojemnika kupowanego środka należy przede wszystkim szukać numeru pozwolenia gwarantującego, że dany preparat jest skuteczny w zakresie opisanym na opakowaniu, a także informacji o działaniu wirusobójczym i odwołania się do odpowiedniej normy EN. Co bardzo ważne, producent tego typu środków zatwierdza treść etykiety w urzędzie (URPBWMiPL) i nie może jej zmieniać na potrzeby realizacji swoich celów marketingowych ani z żadnego innego powodu – mówi Waldemar Ferschke z Mediseptu, lekarz epidemiolog.

Po drugie: procenty
Jeśli opakowanie produktu nie zawiera numeru pozwolenia, szukajmy informacji o jego składzie.  Skuteczny środek dezynfekcyjny zawiera ponad 60 proc. alkoholu, podczas gdy żele antybakteryjne (tzw. kosmetyki antybakteryjne) mniej niż 50 proc. Jeśli zawartość alkoholu nie jest wyraźnie podana, można ją ocenić na podstawie kolejności wymienienia składników na etykiecie. Jeśli jako pierwszy składnik jest podana woda, a jako następny alkohol, to alkoholu jest w danym preparacie mniej niż 50 proc.

- Warto zdawać sobie sprawę, że środki o takim składzie nie są skuteczne wobec wirusa SARS-CoV-2, ani też żadnego innego. Aby preparat dezynfekcyjny działał bójczo na wirusy osłonkowe, takie jak grypa, korona czy HIV, powinien zawierać minimum 60 proc. alkoholu. Obecna sytuacja sprzyja dezinformacji, dlatego staramy się jak najszerzej dotrzeć z naszym przekazem edukacyjnym. Wygramy walkę z koronawirusem stosując się do odgórnych wytycznych, przestrzegając jeszcze bardziej skrupulatnie niż zwykle zasad higieny i używając skutecznej, a nie przypadkowej broni – mówi Waldemar Ferschke.

Po trzecie: jakość produktu
Prowadzenie zestandaryzowanych badań laboratoryjnych w przypadku środków dezynfekcyjnych powoduje, że producent jest w stanie precyzyjnie określić ich dozowanie oraz działanie na deklarowane mikroorganizmy. Wypracowane tą drogą środki biobójcze są stosowane w placówkach służby zdrowia, np. w szpitalach, do dezynfekcji rąk, powierzchni, narzędzi chirurgicznych itp.

- Opracowaliśmy kilkadziesiąt zaawansowanych receptur, zatwierdzonych pozwoleniami urzędu (URPBWMiPL). Musimy spełniać rygorystyczne standardy między innymi dlatego, że jesteśmy największym polskim producentem-dostawcą dezynfekcji do szpitali. Jednak w obliczu coraz częstszych, poważniejszych i przyjmujących coraz większą skalę epidemii, takich jak choćby sezonowa grypa, zdecydowaliśmy się na wprowadzenie na polski rynek środków dezynfekcyjnych dla użytkowników indywidualnych – mówi Waldemar Ferschke z Mediseptu.