Rada od MZ: w ochronie zdrowia należy pracować w jednym miejscu

PAP/ms
13-04-2020, 15:31
Zachęcamy pracowników ochrony zdrowia, aby nie pracowali w więcej niż jednym miejscu naraz; w tym tygodniu chcemy przedstawić rozwiązania, które od strony organizacyjnej i finansowej zapewnią im taką możliwość - powiedział 13  kwietnia wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.

Wiceminister Cieszyński powiedział, że zachęcamy pracowników ochrony zdrowia, aby nie pracowali w więcej niż jednym miejscu naraz, aby uniknąć ewentualnego rozprzestrzeniania się koronawirusa między placówkami. - W tym tygodniu chcemy przedstawić konkretne rozwiązania, które od strony organizacyjnej i finansowej zapewnią im możliwość właśnie takiego funkcjonowania - poinformował.

Podał, że obecnie około 100 pacjentów jest podłączonych do respiratora. Jednocześnie zwrócił uwagę, że systematycznie rośnie liczba ozdrowieńców, która teraz wynosi już ponad 400 osób.

Cieszyński odniósł się też do zapowiadanego przez rząd obowiązku zasłaniania ust i nosa od 16 kwietnia. - Naszą intencją jest, żeby zakrywać nos i usta wtedy, kiedy wychodzimy z domu, choć zachęcam, by nadal robić to jak najrzadziej - powiedział. - Doprecyzowanie tych przepisów pojawi się przed dniem, w którym te przepisy mają wejść w życie - dodał.

Jak zaznaczył, wątpliwości, które się pojawiają w związku z wprowadzeniem tego obowiązku, są racjonalne i trzeba się do nich odnieść.

Wiceminister wskazywał na dostarczenie do placówek pomocy społecznej środków ochrony osobistej, a także oddelegowanie personelu tam, gdzie go brakuje. - Rzeczywiście, są problemy z personelem, ale one dotyczą w większości nie pracowników medycznych, tylko opiekunów - zaznaczył.

Jak również dodał, NFZ kontaktował się z ponad 800 domami, żeby potwierdzić, że lekarze podstawowej opieki zdrowotnej są dostępni, że tam, gdzie lekarz przebywa w kwarantannie, jest osoba, która go zastępuje, że są możliwości utrzymania ciągłości działania domu pomocy społecznej. - Dbamy o to, żeby we wszystkich DPS-ach ta sytuacja była pod kontrolą - podkreślił. (PAP)

Dorota Stelmaszczyk