Koronawirus: Polska - bardzo mało testów na tle Europy

ms
01-04-2020, 07:37
Podajemy ranking krajów europejskich, uszeregowanych pod względem liczby testów, przypadających na 1 mln obywateli. Polska plasuje się pod koniec tej listy. To fakt.

Oczywiście inną sprawą jest ocena tego faktu. Można wskazywać na taką a nie inną fazę pandemii, w jakiej znajduje się Polska i analizować procedury, według których obywatele faktycznie powinni być poddawani testom w konkretnych warunkach. Zauważyć trzeba jednak, że zdecydowanie więcej testów wykonuje się także w państwach, które później niż Polska zetknęły się z pandemią. Można też porównywać tryb i czas wprowadzenia środków zaradczych, głównie obejmujących restrykcje w kontaktach międzyludzkich. Nad tym będą debatować naukowcy i politycy.

Niektórzy medycy mają inną ocenę sytuacji, niestety  nie brzmi ona optymistycznie.  Jednym z lekarzy analizujących sytuację jest Bartosz Fiałek, rezydent reumatologii, przewodniczący regionu kujawsko-pomorskiego OZZL, który na FB podaje swój osąd sytuacji.

Punktujemy kilka wątków 
* W Polsce wykonuje się niespełna 5 tys. testów na dobę (w Niemczech po 4 kwietnia ma być ich nawet 100 tys.) – to pokazuje jak bardzo jest niedoszacowana liczba zakażeń koronawirusem w Polsce.
* Nie testuje się osób, które mają typowe objawy choroby, ale u których nie potwierdzono kontaktu oraz osób, które mają potwierdzony kontakt, ale nie mają objawów (chodzi o osoby z nadzoru epidemiologicznego i poddanych kwarantannie).
* Zbyt mała liczba testów i brak personelu medycznego, który jest najbardziej narażony na zakażenie koronawirusem, powoduje, że ta lista jest niedoszacowana.
* Lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni, salowe, dietetycy, diagności, farmaceuci, sanitariusze, fizjoterapeuci, powinni być testowani, i to przynajmniej raz w tygodniu, także z uwagi na to, że nie mają oni zapewnionych środków ochrony indywidualnej.
* Liczba wykonywanych testów powinna być przynajmniej tożsama z liczbą osób związanych w jakimś stopniu z koronawirusem, czyli jeżeli 325 tys. osób jest poddanych kwarantannie, nadzorowi epidemiologicznemu i hospitalizacji z powodu podejrzenia koronawirusa, czy zakażenia tym patogenem - to powinno się wykonać tych testów 325 tys., a nie 52 tys.
* Podobnie wygląda raportowanie zgonów z powodu COVID-19. Taką przyczynę podaje się tylko wobec zmarłych, u których test wypadł pozytywnie, tymczasem w statystyce zgonów nie uwzględnia się przypadków śmierci klinicznie rozpoznanych jako COVID-19, lecz nie potwierdzonych testem, gdyż takowego po prostu nie wykonano.

Całość wypowiedzi tutaj  

Jeśli nastąpił zgon przed wykonaniem badania na SARS2, można wykonać badanie post mortem. Wirus jest stabilny w tkankach, szczególnie płuc i jelita cienkiego po śmierci chorego. Konieczne pilne uruchomienie laboratorium, które wykona te badania - przekonuje na TT Paweł Grzesiowski ekspert w dziedzinie immunologii i terapii zakażeń.

Testy, testy, testy – zaleca dr Tedros Adhanom Ghebreyesus, dyrektor generalny WHO. 

Podawany przez nas ranking oparty jest o te kraje, które oficjalnie podają liczbę wykonywanych testów. Wartości są przybliżone i opisują sytuację z ostatnich dni marca 2020 r.

Kolejność danych: państwo/liczba wykonanych testów na 1 mln obywateli/liczba wykonanych testów ogółem.

Wyspy Owcze/79,6 tys./3,9 tys. na 49 290 obywateli
Islandia/45,3 tys./16,5 tys. na 364,3 tys. obywateli

poniżej pierwsza liczba odnosi się już do 1 mln obywateli
Norwegia/ 11 410/ 61,2 tys.
Słowenia/10 040 /20,8 tys.
Estonia /8 472/11,3 tys.
Hiszpania/7 715/360 tys.
Niemcy /5 837/483,3 tys.
Austria /5 605/49,5 tys.
Czechy /4 084/43,5 tys.
Litwa /4 037/ 11,3 tys.
Dania /3 862/21,7 tys.
Finlandia/3 809/21 tys.
Szwecja /2 525/24 tys.
Białoruś /2 419/23 tys.
Wielka Brytania /2 031/135 tys.
Belgia /1 754/20 tys.
Chorwacja /1 571/6,4 tys.
Węgry /1 360/13,4 tys.
Słowacja /1 320/7,2 tys.
Polska /1 353/51,5 tys.
Rumunia /1 182/23,2 tys.
Rosja /1 079/156 tys.
Turcja /953/77 tys.
Francja /896/ 60 tys.
Ukraina / 63/2,6 tys.