Koronawirus: jak NFZ zareaguje na zwiększone koszty świadczeń?

ms
26-03-2020, 08:33
Spełnienie wytycznych MZ, dotyczących wykonywania świadczeń stomatologicznych w obliczu pandemii, generuje niebagatelne dodatkowe koszty po stronie świadczeniodawców. Czy NFZ zauważa te nowe uwarunkowania?

Na stronach części OW NFZ widnieją listy gabinetów, które przyjmują pacjentów w warunkach zagrożenia epidemicznego. W części przypadków zestawienia te powstały zapewne bez żadnej weryfikacji, po prostu po wykreśleniu podmiotów, które oficjalnie zgłosiły decyzję o zawieszeniu działalności. Taki tryb ustalania stanu aktualnego rodzi tylko konflikty na linii świadczeniodawca – świadczeniobiorca. Co jednak gdy pracująca lecznica zechce pobrać od pacjenta należność za zastosowane jednorazowe środki ochrony higienicznej?

Na kwestię wycen zwraca uwagę m.in. dr n. med. Marcin Wrzuś - Wieliński, członek Polskiego Towarzystwa Zakażeń Szpitalnych, założyciel Europejskiego Stowarzyszenie Czyste Leczenie (ESCL), który zwraca się do infoDENT24.pl:
Pozostaje ważna kwestia cen usług. Niektóre pracujące poza systemem NFZ lecznice zaczęły doliczać do ceny usługi, koszt materiałów zabezpieczających (to poziom 200 zł – przyp. red.).

Oczywiście ta epidemia w przyszłości nauczy nas lekarzy bardziej rygorystycznego podejścia do zakażeń i bezpieczeństwa personelu, dlatego ceny muszą wzrosnąć.

W najgorszej sytuacji znajdą się dentyści, którzy podpisali umowy z NFZ i to o nich towarzystwa lekarskie i NRL powinny powalczyć.

Czekamy na kolejny krok - wyznaczenie placówek leczących pacjentów z chorobą COVID-19 , do których powinny trafić specjalistyczne ŚOI – dodaje dr n. med. Marcin Wrzuś - Wieliński.

***

NFZ musi jasno poinformować co z dodatkowymi kosztami, które zwiększają bezpieczeństwo pracy lekarzowi dentyście a pacjentowi - bezpieczeństwo leczenia. Nie są to środki fakultatywne, ale jak najbardziej obligatoryjne.

Można mieć jednak obawy, że publiczny płatnik zajmie stanowisko, iż fartuch, gogle, rękawiczki, środki odkażające są normą w pracy lekarza dentysty, a nie wymogiem chwili. Chodzi bardziej o organizację świadczenia usług (np. odstęp czasu pomiędzy leczonymi osobami) i działania nie generujące wysokich kosztów np. skrupulatne odkażanie.

Inna sprawa to gdzie i za ile te podstawowe środki lekarze dentyści mają kupić, tym bardziej, że ci pracujący indywidualnie nie mogą zaopatrywać się w hurtowniach.