Dziennikarskie śledztwo na tropach ortodoncji na NFZ

ms
19-02-2020, 08:43
Dziennikarze Gazety Ostrowieckiej przeprowadzili śledztwo, mające doprowadzić do wykrycia na terenie Ostrowca Świętokrzyskiego świadczeniodawców, którzy w ramach kontraktu NFZ leczyliby ortodontycznie. Sukcesu nie było.

Rodzice słyszą w poradniach, że do ortodonty nie ma nowych zapisów w ogóle lub kolejki sięgają kilku lat. Lekarze tłumaczą się zbyt małymi kontraktami.

Do oddziału NFZ w Kielcach redakcja wysłała pytania:
Jak faktycznie na tę chwilę wygląda sytuacja z dostępnością do ortodonty w przypadku leczenia aparatem ortodontycznym u dzieci?
Czy kontrakty są takie same dla danego lekarza?
Czy któraś z poradni wnioskowała o większy kontrakt, a nie dostała pieniędzy?
Czy NFZ jest finansowo przygotowany na ewentualnie zwiększoną liczbę poradni ortodontycznych?
Czy NFZ monituje tak zwane sztuczne kolejki, kiedy to zapobiegliwy rodzic zapisuje dziecko do ortodonty zanim temu wyrosną stałe zęby i nie wiadomo czy takiej pomocy będzie dziecko potrzebowało?
Czy dziecku w trakcie leczenia przysługuje tylko i wyłącznie jeden aparat?  Co w przypadku kiedy pacjent niechcący go zniszczy, a leczenie nie zostało zakończone? Czy lekarz w takim przypadku ma obowiązek dalej kontynuować leczenie dziecka czy może go odesłać do innej przychodni, gdzie zostanie wpisane na koniec kolejki za rok czy kilka lat lub nigdzie się nie dostanie?

Świętokrzyski OW NFZ odpowiedział
Mamy  zakontraktowane 13 poradni ortodontycznych
- poinformowała Beata Szczepanek, rzecznik prasowy NFZ w Kielcach. Kontrakty zostały podpisane z wszystkimi stomatologami zainteresowanymi udzielaniem tych świadczeń. Wielkość kontraktu (w całej Polsce, nie tylko w województwie świętokrzyskim) określa zarządzenie prezesa NFZ nr 47/2018 z 7 czerwca 2018 r. (z późniejszymi zmianami), które mówi, że maksymalna wysokość kontraktu jednego lekarza w jednej umowie może być równa tzw. 15 tys. punktów, co przelicza się na 30 godzin pracy lekarza w tygodniu. Poradnia w Ostrowcu Świętokrzyskim, chcąc ten kontrakt zwiększyć, musiałaby zatrudnić kolejnego ortodontę.

NFZ nie weryfikuje osób zapisanych w kolejkę do poradni ortodontycznej – to lekarz ocenia, czy dany pacjent kwalifikuje się do leczenia, czy też nie i w zależności od tej oceny wpisuje go na listę oczekujących.

Kwestię naprawy aparatu ortodontycznego jednoznacznie określa rozporządzenie Ministra Zdrowia z 6 listopada 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia stomatologicznego (z późniejszymi zmianami). Mówi ono, że „ Nie przysługuje wymiana i naprawa aparatu uszkodzonego z powodu nieprawidłowego użytkowania, zniszczenia lub utraty.” Nie jest to jednoznaczne z twierdzeniem, że dziecku przysługuje tylko jeden aparat: zdarza się, że w związku np. z rozwojem tkanki kostnej i uzębienia, stary aparat jest za mały i ortodonta zleca wykonanie kolejnego, za który rodzic nie płaci. Również naprawę aparatu – jeżeli jego uszkodzenie wynikało nie z winy pacjenta – finansuje NFZ.

Decyzję o kontynuacji bądź zamknięciu leczenia ortodontycznego podejmuje lekarz w oparciu o swoją wiedzę medyczną. Leczenie ortodontyczne nie wymaga skierowania, toteż lekarz nie musi odsyłać pacjenta do innej poradni: to pacjent może się zdecydować na leczenie w innej placówce. Tam jednak zostanie zarejestrowany jako pacjent pierwszorazowy i wpisany jako kolejna osoba na liście oczekujących.

Podobne pismo redakcja otrzymała już dwa lata temu. Oto one:
Świętokrzyski Oddział Wojewódzki NFZ informuje, że ze względu na niedobór specjalistów w dziedzinie ortodoncji OW Funduszu przeprowadził w I półroczu 2017 r. postępowania konkursowe, w wyniku których zawarto umowy na okres od 1 lipca 2017 r. do 20 czerwca 2022 r. Niestety, w zakresie świadczenia ortodoncji dla dzieci i młodzieży w II półroczu 2017 r. nie udało się zakupić świadczeń na zaplanowanym poziomie, co przekłada się na ograniczenie dostępności oraz poziom finansowania świadczeń ortodontycznych w 2018 r.

Narodowy Fundusz Zdrowia na bieżąco monitoruje sytuację związaną ze świadczeniami z zakresu ortodoncji i czyni kroki w celu wyeliminowania zaistniałej sytuacji w obrębie województwa świętokrzyskiego. Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie uda się rozwiązać zaistniały problem.

***
Ortodonty na NFZ, tak jak płaszcza w szatni w kultowej komedii Miś - nie ma. Szatniarz wtedy zakomunikował „nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobisz?”. Fundusz jest zdecydowanie bardziej elegancki, ale dostępu do ortodonty - nie ma. I nikt nikomu nie może zrobić nic.

Więcej: ostrowiecka.pl

hcc On-line

Retransmisja sesji:

Stomatologia – partner z potencjałem