Impulsywnie o stomatologii dwóch prędkości

ms
12-02-2020, 14:29
W trakcie posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia, debatującej nad zmianami w ustawie o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, nieoczekiwanie wypłynęła kwestia niemożności leczenia stomatologicznego w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego - o ile chce się wykonywać zawód zgodnie z aktualną wiedzą medyczną.

Konsternację wśród posłów wywołał Grzegorz Skrzypek specjalista chirurgii stomatologicznej z Rzeszowa.

Zabrał on głos jako jeden z zaproszonych gości.

Chciałbym nie zgodzić się z tezą pana przewodniczącego (poseł Tomasz Latos przyp. red.), nie zgadzam się, że istnieje medycyna dwóch prędkości, taka na fundusz i taka prywatnie, bo tutaj padło stwierdzenie, że „my chodzimy do dentysty prywatnie” i w tej sprawie chciałbym zabrać głos, bo mnie dotknął problem, który dotyczy mnie osobiście i moich pacjentów.

Niestety powiększa się przepaść pomiędzy aktualnym stanem wiedzy medycznej, a tym co możemy zaoferować pacjentom w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego.

Naturalnie, że państwo nigdy nie sfinansuje wszystkich współczesnych procedur w medycynie, bo postęp jest tak szybki, że nawet my lekarze za nim nie nadążamy, chociaż mamy ustawowy obowiązek kształcenia się.

Państwo każe zdobywać mi wiedzę, której nie mogą użyć w leczeniu pacjentów w ramach NFZ.

Chory, któremu usuwa się ząb i w dziurę po tym zębie nie założy się biomateriału do regeneracji kości - jest leczony niezgodnie z aktualnym stanem wiedzy medycznej, a do tego niestety zmusza rzeszowski OW NFZ.

Jak lekarz ma pracować zgodnie z kodeksem etyki lekarskiej?

Państwo ze zbioru świadczeń medycznych tworzy pewien podzbiór, to oczywiste, żadnego kraju nie stać na finansowanie każdego leczenia, ale jeśli jest jakieś świadczenie medyczne, które uzupełnia świadczenie medyczne i musi być wykonane - jak jednoczasowe uzupełnienie kości biomateriałem - to niestety obywatel nie może zapłacić za to dodatkowe świadczenie, a resztę odzyskać w ramach NFZ.

Państwo zabrania korzystać z praw nabytych z tytułu ubezpieczenia, a z drugiej strony uniemożliwia nam wykonywanie zawodu. Powstaje medycyna dwóch prędkości. Protestuję! Wszyscy wyjedziemy z Polski jak nie będziemy mogli się rozwijać. Jak nie będę mógł leczyć zgodnie z aktualnym stanem wiedzy medycznej - wyjadę z tego kraju. Na dowód tego mogę pokazać dokumenty od zagranicznych pracodawców, którzy bardzo chętnie mnie przyjmą.

Walczę o to, aby żaden lekarz nie był dotknięty taką gehenną jaką ja przechodzę. Pochylcie się Państwo nad problemem. Z jednej strony każecie uczyć się, z drugiej słyszę, że do dentysty chodzi się prywatnie. Dlaczego? Dlatego, że prywatnie robi się lepiej niż na Fundusz? To jest nie do zaakceptowania.

Posła Tomasza Latosa, przewodniczącego sejmowej Komisji Zdrowia zbulwersowała ta wypowiedź z uwagi na fakt, że nie dotyczyła zagadnień, którym było poświęcone posiedzenie KZ. Problemem było także ustalenie w jakiej formule gość znalazł się na sali obrad i jakim legitymował się zaproszeniem.