Kwadratura koła podyplomowego kształcenia lekarzy dentystów

ms
13-02-2020, 08:00

Nie ma żadnego przekonywującego argumentu wspierającego tezę, że stomatolog powinien mieć inne (uszczuplone) prawa wobec lekarza.

Porozmawiajmy o tych problemach podczas sesji "Stomatologia - partner z potencjałem", która odbędzie się w ramach V Kongresu Wyzwań Zdrowotnych - Health Challenges Congress (5 - 6 marca 2020 r.). Serdecznie zapraszamy do bezpłatnego uczestnictwa w sesji stomatologicznej  (6 marca o godz. 9.30 w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach).

Andrzej Cisło, wiceprezes NRL i przewodniczący Komisji Stomatologicznej NRL: 

Algorytm dzielenia pieniędzy na kształcenie podyplomowe lekarzy i lekarzy dentystów powinien być sprawiedliwy, a to oznacza chociażby zgodny z proporcją, w jakiej każdego roku przybywa absolwentów stomatologii i pozostałych dziedzin medycyny. W zależności od roku może to być jak jeden do sześciu, siedmiu bądź ośmiu, tak czy inaczej oznacza to co najmniej kilkanaście procent. Tymczasem z rezydentur, sygnowanych przez Ministerstwo Zdrowia, lekarze dentyści korzystają co najwyżej w 3 – 5 proc.

Zgoda, nie każdy lekarz dentysta musi podwyższać umiejętności w formie typowej specjalizacji, ale na pewno każdy ma potrzebę kształcenia się, ba taki wymóg nakłada na nas system opieki zdrowotnej. Ministerstwo Zdrowia nie może utożsamiać rezydentur z niepisanym wymogiem ustawicznego dyżurowania w publicznych placówkach opieki medycznej realizujących kontrakt z NFZ. Nie taki jest ustawowy cel podwyższania kwalifikacji przez lekarzy i lekarzy dentystów.

Musimy przybliżyć się do metodologicznie poprawnego systemu podyplomowego kształcenia lekarzy dentystów, wspartego - przystającym do wymogów współczesności - modelem tworzenia miejsc specjalizacyjnych i transparentnym systemem akredytacji.

Nie my byliśmy autorami koncepcji skomercjalizowania pokaźnej części stomatologii. W ramach tej pojemnej idei skwapliwie, niestety ponad miarę - okrojono kształcenie podyplomowe lekarzy dentystów finansowane ze środków publicznych. To jedna z sytuacji, w których ustawiani jesteś my  poza nawias

Lekarz dentysta nie uczy się dla samego siebie. Jego wartość nie zależy od miejsca, w którym pracuje, a już na pewno nie od tego, czy wynagrodzenia otrzymuje od pacjentów czy od pacjentów za pośrednictwem płatnika.

O ile lekarz dentysta podwyższa kwalifikacje, to zawsze podnosi tym poziom opieki i przyczynia się do rozwoju dziedziny, którą się para. Jeśli, nie uchybiwszy etyce zawodowej, odniesie sukces finansowy, to zapewne w wyniku ciężkiej pracy, czasem ryzyka, które najczęściej poręczył własnym majątkiem. I powinien być dla społeczeństwa powodem dumy, a nie uprzedzenia.

Wiem, że istnieje niejeden pogląd na usytuowanie kształcenia podyplomowego lekarzy dentystów. Każdy głos jest cenny, można je przekazywać poprzez specjalnie zredagowany formularz, który jest tutaj.

Obiecuję, że wszystkie opinie zostaną przemyślane, zaprezentowane i wykorzystane podczas debaty "Stomatologia – partner z potencjałem" będącej częścią Kongresu Health Challenges Congress w katowickim MCK (6 marca o godz. 9.30). To jeden z pierwszych kroków na żmudnej drodze dążenia do normalności. Dzięki mądrym opiniom uzyskamy większą pewność, że będzie to krok racjonalny.

***

Zapraszamy do udziału w sesji stomatologicznej podczas Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (6 marca, Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach, godz. 9.30). Bezpłatne wejście zapewnia rejestracja, którą można przeprowadzić tutaj.

Czytaj także:
Stomatologia po raz pierwszy na Kongresie Wyzwań Zdrowotnych!
Jakim ogniwem w diagnozie chorób ogólnoustrojowych ma być lekarz dentysta?
Czy doczekamy się sprawnego programu leczenia stomatologicznego dzieci?