To jest rewolucja w zakresie kształcenia podyplomowego - ocenia minister zdrowia

PAP/ms
07-02-2020, 09:23
Spotkania z rezydentami dotyczyło doprecyzowania zapisów projektu nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza – skomentował rozmowy minister zdrowia Łukasz Szumowski. W przyszłym tygodniu projekt tafia do Sejmu.

- Spotkanie dotyczyło punktów, które w jakiś sposób były jeszcze niejasne dla kolegów. Wyjaśniliśmy sobie ich intencje - powiedział minister.

Dodał też, że resort będzie wspólnie z rezydentami pracować nad zapisami jeszcze w trakcie prac legislacyjnych. Przeszliśmy przez wszystkie punkty projektu i umówiliśmy się na dalsze rozmowy - powiedział. Kolejne spotkanie lekarzy z ministrem zaplanowano na 17 lutego.

Minister przypomniał też, że nowe zapisy dotyczą zmian np. w kształceniu podyplomowym lekarzy - trybu naboru na rezydentury, który staje się centralnym, a nie wojewódzkim. - W związku z tym każdy już będzie obiektywnie oceniany - wyjaśnił.

Inaczej też ma wyglądać kształcenie specjalistów, które będzie przebiegało w podstawowych modułach, a potem dopiero w szczegółowych obszarach wiedzy.

- Chcemy też, aby była szybsza możliwość wejścia do pracy, zaraz po zdaniu egzaminu modułowego, śródokresowego - oświadczył minister. Zaznaczył też, że pojawią się również jawne pytania na egzaminy.

- To jest rewolucja w zakresie kształcenia podyplomowego - podsumował.

Minister zdrowia wyjaśnił, że rezydenci postulowali wprowadzenie ryczałtu w wysokości 400 zł na sześciomiesięczne dojazdy do szpitali, gdzie odbywają staż. Zaznaczył jednak, że to parlament już w tej sprawie ma głos, choć resort będzie rekomendował to w dalszych pracach legislacyjnych.

- To 400 zł brutto dodatku, jeśli ktoś w innym powiecie będzie odbywał staż. Ten dodatek będzie waloryzowany, ale w jakiej kotwicy, to już posłowie wypracują - zaznaczył.

Minister odniósł się również do postulatu rezydentów wprowadzenia 26-dniowego urlopu przed egzaminem specjalizacyjnym oraz pomysłu wprowadzenia listu intencyjnego. Jego zdaniem ta ostatnia kwestia pozwala "upodmiotowić" dyrektorów jednostek. To oni będą mogli docenić stażystę za pracę, wydając mu taki list, który będzie dawał 5 pkt na egzaminie.

- Proponujemy tutaj kilka punktów na dwieście kilkadziesiąt. To jest naprawdę pewien drobiazg, ale daje to taki sygnał, że do tanga trzeba dwojga. Czyli pracodawca i młody pracownik muszą być dobrani tak, by byli zadowoleni - wyjaśnił.

Jeśli zaś chodzi o wydłużenie urlopów, to obecnie istniejący sześciodniowy powinien rezydentom - zdaniem ministra - wystarczyć.

- Od początku prac nad tą ustawą mieliśmy sześciodniowy urlop szkoleniowy w każdym roku, dla każdego rezydenta. Wydaje mi się, że to taki czas, gdy mogą się oni dokształcać, a oprócz tego to jest kształcenie ustawiczne - powiedział. (PAP)

Autorka: Klaudia Torchała

tor/ joz/