Rezydent otrzyma możliwość dwukrotnej zmiany specjalizacji

PAP
06-02-2020, 09:14
Spotkanie w resorcie zdrowia odbyło się w pośpiechu, ale było merytoryczne – skomentował je rezydent nefrologii i prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie Łukasz Jankowski. Rezydenci będą mogli dwukrotnie zmienić specjalizację – raz bez podania przyczyny i raz ze wskazań zdrowotnych.

Jankowski był jednym z przedstawicieli rezydentów na spotkaniu z ministrem zdrowia. Miało ono dotyczyć realizacji porozumienia zawartego w lutym 2018 r. Kończyło trwający cztery miesiące protest rezydentów. Środowe spotkanie było drugim z kolei w tym roku, jednak sprowadziło się do zapisów projektu nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty.

Zaznaczył, że rezydenci są zadowoleni z tego, że to było merytoryczne spotkanie, ale "w biegu". "W pośpiechu przeszliśmy przez zapisy projektu - powiedział.

Wyliczając ustalenia, wymienił m.in. możliwość zwrotu kosztów dojazdu dla rezydenta odbywającego część specjalizacji w szpitalu powiatowym, choć dokładna formuła takiego rozwiązania ma być przekazana rezydentom do końca tego tygodnia.

- Minister przychylił się do naszego postulatu, żeby osoby, które część specjalizacji mają odbyć w szpitalu powiatowym, otrzymywały gratyfikację - zwrot kosztów dojazdu - 400 zł - powiedział. Dodał jednak, że resort obiecał wypracować formułę, by była to kwota netto i by podlegała ona waloryzacji. Warunkiem otrzymania takiego ryczałtu jest to, że rezydent, dojeżdżając do pracy, przekraczałby granicę powiatu. Do piątku resort obiecał, że wyśle nam już konkretną formułę do analizy - zaznaczył Jankowski.

Jednocześnie powiedział, że resort zgodził się również na wydłużenie czasu rezydentury o czas urlopu wypoczynkowego nabytego podczas urlopu macierzyńskiego lub wychowawczego.

- Jeżeli kobieta ma dodatkowy urlop, który nabyła na urlopie macierzyńskim, to proporcjonalnie zostanie wydłużona rezydentura, czyli nie będzie musiała tej rezydentury kończyć na wolontariacie - powiedział.

Minister obiecał również rezydentom poprawę warunków dyżurowania kobiet, które mają dziecko do 4 lat. - Intencją było to, by kobieta miała prawa do niedyżurowania przez 24 miesiące. Gdyby nawet przekroczyła ten termin, to chodzi o to, żeby nie musiała - jak zapisano pierwotnie - odrabiać potem wszystkich tych dyżurów, a jedynie te wynikające z przekroczenia okresu 24 miesięcy - wyjaśnił.

Ustalono również, że rezydent otrzyma możliwość dwukrotnej zmiany specjalizacji. - Ustaliliśmy jeszcze dodatkową furtkę. Jeśli kierownik specjalizacji uzna, że lekarz odbywający specjalizację nie nadaje się na nią i nie widzi możliwości kontynuacji, to będzie mógł zmienić rezydenturę - powiedział. Do tej pory miał taką możliwość, ale tylko z powodów zdrowotnych.

Nie udało się jednak przekonać ministra - zdaniem Jankowskiego - do tego, aby znieść zapis dotyczący listu intencyjnego oraz do wprowadzenia 26-dniowego urlopu przed egzaminem specjalizacyjnym.

- Do tej pory nabór na specjalizację w trybie rezydentury był naborem obiektywnym - liczyły się punkty na egzaminie. Ministerstwo chce dodać do tych punktów list intencyjny. Jeśli dyrektor szpitala widział, że stażysta starał się, zna już oddział i chce go zatrudnić w tym oddziale, to wręcza mu taki list intencyjny. Stażysta ma wtedy 5 pkt więcej - wyjaśnił. Dodał, że taki zapis może prowadzić do nepotyzmu i stanowi wypaczenie idei naboru.

Rezydentura jest umową o pracę, którą lekarz podejmujący specjalizację podpisuje ze szpitalem, ale jego pensja wypłacana jest z budżetu państwa. Jest to umowa na czas określony - na okres szkolenia specjalizacyjnego, który wynosi od 4 do 6 lat, zależnie od programu danej specjalizacji.(PAP)

Autorka: Klaudia Torchała