Lekarz nie może się reklamować pod żadnym pozorem

smn
04-02-2020, 11:06
Dentysta wybrał złą metodę marketingu swojego gabinetu. Decyzją Sądu Najwyższego musi zapłacić na rzecz hospicjum dla dzieci 4,8 tys. zł, gdyż stosował niezgodną z Kodeksem Etyki Lekarskiej reklamę.

Za taką właśnie niedozwoloną reklamę uznano baner, który dentysta wywiesił w jednym z centralnych miejsc miasteczka na Dolnym Śląsku, w którym prowadzi gabinet stomatologiczny. A na banerze umieszczona była informacja, że kilka lat temu wygrał plebiscyt na najlepszego lekarza dentystę w rejonie. To plebiscyt tego rodzaju, które są organizowane przez lokalne gazety, a wygrana zależy od głosów czytelników (głosów pacjentów).  

Wygrana dentyście się należała, bo do bezspornych faktów należy, że jest świetnym fachowcem. I zapewne już to by wystarczyło, aby pacjentów skutecznie zachęcać do korzystania ze usług. Niestety, lekarz na tym nie poprzestał i zamieścił jeszcze sformułowanie, że pacjenci korzystający z usług dentysty znajdą tam „zdrowie i piękno”.

Dolnośląska Okręgowa Izba Lekarska wytoczyła dentyście sprawę dyscyplinarną o stosowanie niedozwolonej reklamy działalności, gdyż zgodnie z Kodeksem Etyki Lekarskiej lekarz ma tworzyć swoją zawodową opinię jedynie na podstawie wyników pracy, a wszelkiego typu reklama jest zakazana. W opinii sądu lekarskiego stomatolog ten zakaz złamał i ukarał go karą pieniężną w wysokości 4,8 tys. zł, którą to sumę dentysta miał wpłacić na rzecz hospicjum dziecięcego.

Dentysta odwołał się od tego wyroku do Naczelnego Sądu Lekarskiego (ten jednak podtrzymał karę). W konsekwencji dentysta udał się do Sądu Najwyższego.

Ale i ten oddalił kasację jego adwokata jako bezzasadną, gdyż jak uznał sąd reklama lekarzy jest zabroniona, nawet jeżeli zawiera prawdziwe informacje o dobrej praktyce i zwycięstwie w rankingu ocen lub plebiscycie organizowanym przez media!

Kodeks Etyki Lekarskiej zabrania wszelkiej reklamy, natomiast dentysta, nie zastosował się do decyzji Okręgowej Izby Lekarskiej i nie zdjął banera reklamowego, a jedynie nieznacznie zmienił jego treść. Sama reklama została usunięta znacznie później.

Sygn. I KK 31/19