Kiedy biegły sądowy zapłaci odszkodowanie za opinię?

smn
20-01-2020, 11:03
Biegły sądowy ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za wyrok oparty na wadliwej opinii – orzekł Sąd Apelacyjny w Katowicach. Czy znajdą się jeszcze uczciwi lekarze, którzy nie będą się bali sprawować tej funkcji, zastanawia się Jolanta Budzowska, radca prawny.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 29 listopada 2019 r. (sygn. akt V Aca 266/18), dotyczy odpowiedzialności za opinię w sprawie. Poszkodowany kolejną opinią udowodnił biegłej, że jej ekspertyza była nierzetelna. Mimo, że przegrał główny proces, to wygrał odszkodowanie od biegłego sądowego w odrębnym postępowaniu przeciwko niej.

Jak pisze na swoim blogu Joanna Budzowska, radca prawny specjalizująca się w cywilnych procesach sądowych w sprawach związanych z błędami medycznymi opinie medyczne – te złe – są najczęściej miałkie, niejednoznaczne, rozmywające odpowiedzialność lekarzy, oparte na subiektywnym przekonaniu biegłych. Albo po prostu: żadne. Nic z nich nie wynika. Takiemu biegłemu medykowi raczej nie uda się udowodnić, że jego opinia jest jednoznacznie sprzeczna z aktualną wiedzą medyczną. Dodatkowo, musiałoby się to udowodnić… opinią innego biegłego sądowego albo instytutu naukowo-badawczego.

Katowicki wyrok ma pośredni, ale negatywny wpływ na sytuację poszkodowanych pacjentów. Ci biegli medycy, którzy tylko usłyszą, że dzwonią, ale nie będą wiedzieli, w którym kościele, bo nie wczytają się w szczegóły wyroku, szybko „wypiszą się” z listy biegłych przy sądzie okręgowym.

Wielu rzetelnych biegłych sądowych nosi się z zamiarem rezygnacji z tej funkcji, bo: pieniądze żadne, nie lubią być poganiani przez sądy, mają za dużo pracy, nie chcą się denerwować, ani narażać kolegom...cytuje radca prawny.

Jeśli dojdzie do tego straszak, że biegły sądowy zapłaci ze swojego majątku odszkodowanie za wadliwą opinię, to katastrofa. Ostatni herosi rzucą robotą biegłego sądowego.

I do dyspozycji bezradnych sędziów zostaną ci, którzy piszą opinie takie jak te, z których fragmenty Joanna Budzowska przytacza....

„Jak już pisałam, nie będzie ustnych wyjaśnień z powodu mojej nieobecności na rozprawie podyktowanej moim złym stanem zdrowia.”

“Jeżeli przedstawiłam we wstępie wiedzę na temat postępowania w przypadku jak wyżej, to znaczy, że wysokiej klasy specjaliści z pozwanego szpitala na pewno tę wiedzę posiadali i właściwie ją zastosowali”.

„Fakt działań ubocznych procedur diagnostycznych i terapeutycznych jest ZAWSZE przedstawiany pacjentowi!”

„To nie jest praca poglądowa. W opiniach sporządzanych na zlecenie Sądu nie podaje się publikacji”.

„Od kilku lat wydałem wiele opinii dla Sądów Okręgowych, Rejonowych, Prokuratur z całej Polski. Żaden Sąd w Polsce nie podważył moich opinii.”

„Aktualna sprawa jest bardzo trudna i skomplikowana oraz stała i ciągła potrzeba wracania i szukania winnych choroby pani XY”.

„Opisując wielokrotnie ten sam temat można popełnić błędy zarówno merytoryczne jak i proceduralne, np. w piśmie z dnia (…) napisałem formalina, a miało być parafina.”

„Nadmieniam, że nie mam już cierpliwości ani zdrowia ponownie opiniować i pisać opinie uzupełniające, ponieważ pogubiłem się już w tej sprawie. PROSZĘ DALEJ NIE MĘCZYĆ MNIE PISMAMI, PYTANIAMI!!!!”

Więcej: pomylkalekarza.pl