Dentyści sami stworzyli system abonencki dla pacjentów

ms
12-02-2020, 09:16
Za możliwość korzystania z opieki stomatologicznej wyspecjalizowane firmy pobierają od chętnych Amerykanów co miesiąc od 100 USD wzwyż. Dentyści krytykowali taki system. Sami wdrożyli system abonenckiej opieki stomatologicznej Cirrus Dental.

Usługa subskrypcji Cirrus Dental, stworzona przez dentystę Toma Cleary'ego i jego brata Petera wyklucza współpłacenie za usługi przez pacjentów, co jest bolączką większości tradycyjnych systemów oferowanych przez ubezpieczycieli działających na rynku usług medycznych.

Zamiast tego pacjenci płacą miesięczną opłatę w wysokości od 30 USD do 60 USD w zależności od preferowanego zakresu realizowanych usług w ramach abonamentu.

- Uświadomiłem sobie, że nie istnieje ubezpieczenie, które byłoby sprawiedliwe dla pacjenta, dentysty i firmy ubezpieczeniowej – twierdzi Tom Cleary.

W Ofercie Cirrusa pacjenci płacą tylko za to, z czego korzystają, a ich świadczenia nie wygasają co roku. Pacjenci otrzymują zwrot niewykorzystanych środków, jeśli zdecydują się np. wyrejestrować z systemu. Takiego rozwiązania nie przewidują tradycyjne systemy ubezpieczeń. Tam po okresie umowy wszystkie pieniądze wyparowują.

Założyciele Cirrusa twierdzą, że wyeliminowali kosztowną administrację, nie mają problemów z tradycyjnymi planami dentystycznymi, nie ma pytań o odliczenia i wyłączenia ubezpieczenia.

Za 30 USD miesięcznie pacjenci mogą kupić plan opieki profilaktycznej, obejmujący półroczne wizyty profilaktyczne, profesjonalne czyszczenie uzębienia, rutynowe zdjęcia rentgenowskie. Za 60 USD miesięcznie pacjenci otrzymują pakiet opieki profilaktycznej obejmujący m.in.: wypełnienia, leczenia kanałowe, wybielanie zębów.

Clearys przekonuje, że zapisani dentyści pobierają średnio o 32 proc. więcej za pacjenta niż gdyby otrzymywali wynagrodzenie z tradycyjnego ubezpieczenia. Jednocześnie pacjenci płacą średnio o 900 USD mniej każdego roku. W zamian Cirrus przejmie 3,5 proc. wpływów z wszystkich transakcji. Clearys stwierdził, że firmy zatrzymują do 40 proc. kosztów składki, zamiast dzielić się tymi pieniędzmi z dentystami i pacjentami.

Tom Cleary wierzy, że wraz z rozwojem sieci kolejni dentyści przystąpią do programu. Można to uczynić za pośrednictwem portalu internetowego.

Podobnie muszą postąpić pacjenci (zarejestrować się na stronie Cirrus), a ich świadczenia natychmiast zaczynają się przy pierwszej płatności.

Peter Cleary twierdzi, że rejestracja nie powinna zająć więcej niż pięć minut, a jeśli ktoś chce się wyrejestrować, wystarczy kilka kliknięć myszką.

W tym systemie w praktyce dentystycznej Cleary Dental zarejestrowało się 35 pacjentów. W skali Cirrusa jest ich wielokrotnie więcej. W regionie 37 dentystów przystąpiło do programu, który oferuje usługi abonamentowe.