Skoro jest tak źle, czy wzrosną nakłady na stomatologię?

kan
23-01-2020, 10:00
Interpelację w sprawie pacjentów, coraz częściej skarżących się na brak dostępu do opieki stomatologicznej, wystosował poseł Krzysztof Paszyk.


Poseł Krzysztof Paszyk przypomniał w interpelacji do ministra zdrowia, że nakłady na refundowaną przez NFZ stomatologię od 10 lat spadają. Procentowy udział stomatologii w wydatkach Narodowego Funduszu Zdrowia w ciągu ostatnich 10 lat zmniejszył się prawie o jedną trzecią.

W latach 2008-2018 wydatki NFZ na wszystkie świadczenia wzrosły z 49 mld 348 mln zł do 77 mld 509 mln zł. W tym samym czasie wydatki na świadczenia dentystyczne spadły z 1 mld 889 mln zł do 1 mld 847 mln zł. W efekcie z roku na rok spada liczba gabinetów dentystycznych, realizujących kontrakt w ramach NFZ. W 2018 r. NFZ miał 7121 świadczeniobiorców w leczeniu stomatologicznym, tj. o 730 mniej niż rok wcześniej.

Od 10 lat cena za punkt kontraktowy utrzymuje się na poziomie 1,02 zł. Oznacza to, że dentysta za badanie otrzymuje od NFZ 10 zł, a za usunięcie zęba 30 zł. Wobec powyższego, w sytuacji stałego wzrostu cen materiałów dentystycznych oraz kosztów pracy, coraz większa liczba dentystów jest zmuszona zakończyć współpracę z NFZ. Tym samym dostęp pacjentów do opieki dentystycznej z roku na rok ulega pogorszeniu, podsumował poseł.

Niewielką dostępność leczenia stomatologicznego w ramach NFZ ilustruje raport CBOS pt. „Korzystanie ze świadczeń i ubezpieczeń zdrowotnych”, obejmujący okres od stycznia do końca czerwca 2018 r. Wynika z niego, że spośród usług medycznych, w których dominują świadczenia opłacane przez pacjentów we własnym zakresie na pierwszym miejscu jest opieka stomatologiczna.

W pierwszym półroczu 2018 r. na tej zasadzie, poza systemem powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, z usług stomatologa lub protetyka korzystało aż 82 proc. tych, którzy leczyli się stomatologicznie (43 proc. ogółu badanych). Dużo mniej osób korzystało z takich świadczeń w ramach NFZ (36 proc. leczących się stomatologicznie). Efektem niskiej dostępności leczenia i stosunkowo ograniczonego zakresu usług opłacanych przez NFZ jest wyjątkowo zły na tle innych państw europejskich stan zdrowia jamy ustnej Polaków, a zwłaszcza polskich dzieci.

Polska jest nie tylko jednym z państw o najwyższym występowaniu bezzębia w grupie 40+, ale jest także w niechlubnej czołówce krajów o najwyższym wskaźniku próchnicy wśród dzieci w Europie.

W tej sytuacji poseł zapytuje szefa resortu zdrowia:
- Dlaczego, mimo corocznego wzrostu kwoty przeznaczanej przez NFZ na ogół świadczeń zdrowotnych, kwoty jakie NFZ przeznacza na świadczenia stomatologiczne od wielu lat pozostają na poziomie poniżej 2 mld zł?
- Czy niezmieniane od 10 lat stawki za leczenie dentystyczne zostaną podniesione?
- Czy nakłady na opiekę dentystyczną w ramach NFZ wzrosną w najbliższych latach?