Sanacja jamy ustnej przed przeszczepem komórek macierzystych niepotrzebna?

kan
14-01-2020, 13:06
Przeszczepienie szpiku kostnego stosuje się w terapii chorób krwi i układu odpornościowego.  Sprawność układu immunologicznego długo wraca do normy po takim zabiegu, ci pacjenci mają podwyższone ryzyko infekcji. Naukowcy dowodzą, że stan jamy ustnej na to ryzyko nie wpływa.

Badanie objęło 341 pacjentów, u których przeprowadzono zabieg allogenicznej transplantacji komórek macierzystych oraz 125 pacjentów po transplantacji autologicznej. Zabiegi odbyły się w szpitalu uniwersyteckim w Bazylei, w Szwajcarii, w okresie 2008 - 2016. 

Przed przeszczepem wszyscy pacjenci przeszli badanie stomatologiczne wraz ze zdjęciem rtg, by wykluczyć wszystkie potencjalne miejsca infekcji, oraz określić liczbę zębów brakujących i z wypełnieniami.  

51 pacjentów po transplantacji zmarło w ciągu 6 miesięcy po zabiegu. Z badań wynika, że miejsce infekcji, liczba zębów z wypełnieniami i brakujących oraz zidentyfikowane przypadki paradontozy przed przeszczepem nie miały związku z przeżywalnością pacjentów.

Infekcje jamy ustnej nie były związane z infekcjami wymagającymi hospitalizacji lub bakteriemią, która wystąpiła w okresie 6 miesięcy po transplantacji.

- Wbrew naszym założeniom, nieleczone infekcje jamy ustnej nie miały związku z przeżywalnością po zabiegu transplantacji komórek macierzystych. Kolejną niespodzianką był fakt, że nie stwierdziliśmy żadnego związku między poważnymi powikłaniami infekcyjnymi a stanem zdrowia jamy ustnej w okresie po przeszczepie, podkreślał prof. Tuomas Waltimo z University of Basel, który kierował badaniem.

Najprawdopodobniej długofalowa antybiotykoterapia o szerokim spektrum działania zaordynowana tym pacjentom skutecznie zapobiegła rozprzestrzenianiu się infekcji zębopochodnych.

Prof. Waltimo  stwierdził, że stale powinna być monitorowana oporność drobnoustrojów na leki, zaś infekcje jamy ustnej powinny być jak najszybciej leczone, w sposób zachowawczy lub przez ekstrakcję.

Radykalne podejście jest uzasadnione, o ile rana po ekstrakcji ma czas, by się w wystarczającym stopniu zagoić przed rozpoczęciem chemioterapii. Natomiast zachowawcze metody leczenia, eliminujące infekcję przeprowadzone przez lekarza dentystę - wydaje się podejściem powiązanym z najniższym ryzykiem ogólnej infekcji i krwawienia, dodał prof. Waltimo.  Na podstawie uzyskanych wyników naukowcy zakładają, że radykalne leczenie stomatologiczne może zostać przesunięte i przeprowadzone po transplantacji komórek macierzystych, podkreślał prof. Matti Mauramo.

Te wyniki nie powinny być jednak stosowane do innych grup pacjentów, zwłaszcza wobec pacjentów z nowotworami głowy i szyi oraz wobec pacjentów ze sztucznymi zastawkami serca lub  z endoprotezami stawów. 

Generalnie dla dobra pacjentów, jakości ich życia oraz kosztów leczenia, infekcje zębopochodne powinny być leczone jak najszybciej. Natomiast antybiotykoterapia stosowana u pacjentów z niewydolnym układem odpornościowym  pozwala odłożyć w czasie leczenie stomatologiczne nawet o kilka miesięcy po przeszczepie. 

Więcej:  PLOS One