Po choince dzieci częściej trafiają do dentysty

smn
24-12-2019, 09:30
Dentyści zauważają, że świadomość i edukacja systemowa rodziców pod kątem ważności leczenia mleczaków w Polsce jest znikoma. W okresach: poświątecznym, ferii czy wakacji, małych pacjentów w gabinetach przybywa.

– Mleczaki mają dwukrotnie cieńszą warstwę szkliwa, które na dodatek jest słabiej zmineralizowane. Także warstwa zębiny, która jest wrażliwa na bodźce zewnętrzne, jest znacznie cieńsza. Dodatkowo mleczaki mają dużą ilość unerwionej miazgi, a ich korzenie są cieńsze i dłuższe od tych z zębów stałych. Między innymi z tych powodów psują się znacznie szybciej, pojawia się na nich próchnica. Proces psucia się zęba osoby dorosłej może trwać miesiącami, u dziecka niepożądane zmiany można zaobserwować nawet z dnia na dzień. Niepokojące mogą być m.in. białe plamki na uzębieniu, które informują o demineralizacji szkliwa – przestrzega dr n. med. Tomasz Szklarski z gabinetu Dębowa 105.

- W przypadku dzieci próchnica pojawia się np. w obszarach przyszyjkowych czy na powierzchniach stycznych. Wyróżniamy dwa rodzaje próchnicy, jeśli chodzi o mleczaki – próchnicę okrężną, która atakuje głównie siekacze i kły oraz znacznie poważniejszą próchnicę wczesną, która niestety pojawia się w buzi malucha bardzo szybko i bardzo trudno ją zahamować. W tym przypadku powodem może być nieprawidłowe odżywianie oraz nieodpowiednia higiena jamy ustnej – tłumaczy dr n. med. Jacek Bednarski.

Słabsze szkliwo, zwiększona podatność na próchnicę, ogromny problem z zahamowaniem postępowania choroby – to wszystko sprawia, że powinniśmy być niezwykle czujni, jeśli chodzi o stan mleczaków. Ból zęba to już poważny alarm, który nierzadko w przypadku mleczaka może wiązać się niestety z ekstrakcją.

– Oczywiście to prawda, że po mleczakach wyrosną zęby stałe, ale to od stanu zdrowia tych pierwszych zależy jak będzie się prezentowało potem uzębienie stałe. Mleczaki niejako "trzymają" miejsce dla zębów stałych, a ich przedwczesne wypadanie czy też usunięcie, powoduje w przyszłości, np. zgryz otwarty, zgryz krzyżowy czy tyłozgryz. Leczenie takich wad może być – w zależności od przypadku – bardzo kosztowne i niezwykle trudne – mówi dr Tomasz Szklarski.

– Jasne, że mleczaki dzieci ulegają popsuciu w same święta, pewne zmiany w jamie ustnej maluchów musiały zajść już wcześniej, jednak większa częstotliwość konsumowania cukrów w okresie świątecznym znacząco dynamizuje negatywne procesy w jamie ustnej najmłodszych członków rodziny. Warto o tym pamiętać po to, aby okres poświąteczny był dla maluchów równie radosny co same święta – mówi dr Tomasz Szklarski.

Warto pamiętać także o tym, że próchnica wpływa negatywnie nie tylko na samą jamą ustną, ale także m.in. na problemy trawienne czy zaburzenia wzrostu u dzieci.