Katowice: unikalna rehabilitacja po nowotworach głowy i szyi

Rynek Zdrowia/en
16-12-2019, 09:13
Na oddziale chirurgii twarzowo-szczękowej Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego im. A. Mielęckiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach leczeni są pacjenci po urazach części twarzowej czaszki, nowotworach głowy i szyi, pacjenci z wadami rozwojowymi i innymi patologiami.

- Kiedy w 2011 roku objęłam funkcję kierownika Katedry i Kliniki Chirurgii Czaszkowo-Szczękowo-Twarzowej i Chirurgii Stomatologicznej SUM w Katowicach, a zarazem ordynatora oddziału, za punkt honoru uznałam potrzebę wdrożenia rehabilitacji dla pacjentów naszego oddziału - mówi prof. Iwona Niedzielska, kierująca Oddziałem Chirurgii Szczękowo-Twarzowej w Szpitalu im. A. Mielęckiego w Katowicach.

Uznałam, że skoro oczywista jest potrzeba rehabilitacji pacjentów ortopedycznych czy neurologicznych, to równie bezdyskusyjna powinna być możliwość skorzystania z fizjoterapii i fizykoterapii przez pacjentów po ciężkich urazach czaszki czy nowotworach głowy i szyi, dodaje ordynator.

Prof. Iwona Niedzielska pozyskała do współpracy przy tym projekcie kilkudziesięciu wolontariuszy - lekarzy dentystów, fizjoterapeutów, fizykoterapeutów i studentów medycyny, którzy podjęli trud wdrażania spersonalizowanych zabiegów z zakresu rehabilitacji. Z czasem do zespołu dołączyli też dietetyk, logopeda i psycholog.

Z usług zespołu rehabilitacyjnego skorzystało do tej pory blisko 300 osób. Obecnie pod jego stałą opieką jest ponad 70 pacjentów. Przez cały okres funkcjonowania programu udzielono ok. 2500 konsultacji - informuje rzecznik prasowy szpitala, Wojciech Gumułka.

- Podczas terapeutycznych sesji wykorzystujemy bardzo różne metody fizjo- i fizykoterapii - mówi lekarz dentysta Mateusz Rogulski, koordynator programu.

- To m. in. laser biostymulacyjny oraz lampy Bioptron, które zmniejszają ból i przyśpieszają gojenie. Do ćwiczenia mięśni gałki ocznej wykorzystujemy piłki Marsdona. Kolejną metodą jest karboksyterapia, która polega na ostrzykiwaniu starych blizn i bliznowców dwutlenkiem węgla. Stosujemy też wirówki do pozyskiwania z krwi chorego osocza bogatopłytkowego, które później wykorzystujemy do ostrzykiwania starych blizn czy stawów skroniowo-żuchwowych. Korzystamy również z terapii podciśnieniowej oraz kinesiotypingu.

Ważną metodą rehabilitacji pacjentów po urazach i nowotworach głowy i szyi jest terapia manualna, w katowickim szpitalu udoskonalana i spersonalizowana do potrzeb właśnie tych chorych. - Stosujemy osteopatię, terapię powięziową, drenaż limfatyczny oraz igłoterapię, która pozwala wrócić do pełnego zdrowia najcięższym chorym. Stawiamy na nogi bez chirurgii pacjentów z neuralgiami, u których jedyną alternatywą był zabieg wewnątrzczaszkowy lub obwodowe wyrwanie nerwu. Dzięki naszej rehabilitacji ci pacjenci funkcjonują bez bólu, wolni od leków i działań zabiegowych - podkreśla prof. Iwona Niedzielska.

Profesor zaznacza, że prowadzony w szpitalu im. Mielęckiego w Katowicach program rehabilitacji pacjentów po urazach i nowotworach szyi i twarzy jest unikalny.

- Kilka lat pracy pozwoliło nam wypracować skuteczne algorytmy działania. Dziś nikt z nas nie ma wątpliwości, jaką metodę zastosować i kiedy. Dzięki fizjo- i fizykoterapii wdrażanej już w okresie okołooperacyjnym pacjent wraca błyskawicznie do pełnej sprawności, szybciej opuszcza szpital, szybciej wraca do pracy a zaburzenia czynnościowe ma w znacznym stopniu wyeliminowane – podkreśla profesor.