10 godzin oczekiwania pod gabinetem stomatologicznym!

ms
17-11-2019, 08:25
Nie, nie chodzi o wijącą się kolejkę pacjentów próbujących otrzymać pomoc w ramach doraźnej pomocy stomatologicznej. Mężczyzna 10 godzin czekał pod gabinetem dentystycznym na żonę, która udała się na leczenie zębów. Zabieg nie trwał 10 godzin, skąd zatem tak długi czas oczekiwania?

Okazało się, że kobieta, opuszczając gabinet stomatologiczny, po prostu zapomniała o mężu, którego pozostawiła na ławce przed praktyką stomatologiczną.

Wierny mężczyzna nie ruszył się z miejsca przez bez mała 10 godzin. Na szczęście jeden z przechodniów zainteresował się siedzącym na ławce o godz. 17.30 zziębniętym człowiekiem. Zawiadomił straż miejską. Rzecz rozgrywała się w Gdańsku przy ul. Dmowskiego 12 listopada, było zatem już ciemno.

Okazało się, że wierny mąż w wieku 85 lat ma problemy z kojarzeniem faktów. Wiedział jednak, że czeka na żonę, która rano poszła do dentysty. Nie potrafił podać namiarów na kogokolwiek z rodziny. Szczęśliwie wiedział gdzie jest zameldowany i miał do mieszkania klucze, w którym nikogo nie było.

W tym czasie jego żona, która zapomniała o mężu, poszła na komisariat, aby zgłosić zaginięcie męża. Jej zachowanie świadczy o tym, że kobieta również ma problemy z trzeźwą oceną sytuacji.

Małżeństwo pilnie potrzebuje opieki, chociaż w ocenie kobiety wszystko było pod kontrolą.