Jest związek między szybkością starzenia się, tempem chodzenia i zdrowiem jamy ustnej

en
04-11-2019, 12:58
Okazuje się, że osoby, które z natury chodzą powoli mają też gorszy stan zdrowia jamy ustnej - uważają naukowcy z Duke University Department of Psychology & Neuroscience.

Tempo w jakim chodzi osoba 45-letnia, szczególnie to najszybsze, na jakie jest w stanie się zdobyć, a które nie jest jeszcze biegiem, może być wyznacznikiem tempa w jakim starzeje się jej mózg i ciało. Co więcej, u powolnego piechura nie tylko procesy starzenia się szybciej  przebiegają, ale ma on też w gorszym stanie dziąsła i zęby (próchnica zwykle jest bardziej zaawansowana), gorzej funkcjonują jego płuca i układ odpornościowy niż u człowieka, który z natury szybko maszeruje.

- Co najbardziej zaskakujące w tych wynikach - to fakt, że dotyczą one 45-latków, a nie pacjentów geriatrycznych, których ogólny stan zdrowia zwykło się mierzyć takimi metodami, podkreśla dr Line J.H. Rasmussen z Duke University Department of Psychology & Neuroscience.

Najwyraźniej jest to cecha odgórnie zaprogramowana, gdyż z wyników testów neuropoznawczych, którym poddawani są trzylatkowie, a szczególnie: wyniki testu IQ, zrozumienia języka, tolerancji na frustrujące sytuacje, umiejętności motorycznych oraz panowania nad emocjami - można przewidzieć tempo, w jakim człowiek za ponad 4o lat będzie chodził.

- Lekarze wiedzą, że powolne chodzenie w wieku 70 - 80. lat oznacza, że dana osoba umrze szybciej niż jej rówieśnik, który szybko chodzi. Jednak to badanie obejmujące okres dzieciństwa i dojrzałego dorosłego wieku dowodzi, że powolne chodzenie jest sygnałem ostrzegawczym wyprzedzającym starość na kilkadziesiąt lat, komentuje prowadzący badanie dr Terrie E. Moffitt, psycholog z Duke University.

Badaniem objęto 904 osób urodzonych w tym samym roku w Dunedin, w Nowej Zelandii. 

Więcej: JAMA Network Open