Stan zdrowia jamy ustnej dzieci w wieku sześciu lat

ms
17-06-2019, 09:40
Są rodziny (niestety nieliczne), w których walka z próchnicą prowadzona jest z całą determinacją, są takie, w których tej walki nie podejmuje się w ogóle. Efekt jest taki, że dzieci bez próchnicy to niewielki atol stanu pożądanego w oceanie epidemii próchnicy.

„Ocena stanu zdrowia jamy ustnej i jego uwarunkowań w populacji polskiej w wieku 6,10, i 15 lat w 2018 r.” z jednej strony nie pozostawia złudzeń, z drugiej jednak wskazuje, że polskie dzieci nie muszą być skazane na próchnicę.  

Są rodziny (niestety nieliczne), w których walka z próchnicą prowadzona jest z całą determinacją, są takie, w których tej walki nie podejmuje się w ogóle. Efekt jest taki, że dzieci bez próchnicy to opis niewielkiego atolu stanu pożądanego w oceanie epidemii próchnicy wśród sześciolatków.

 

Intensywność próchnicy zębów mlecznych, mierzony wskaźnikiem puwz, jest ekstremalnie wysoki. Aczkolwiek od 2002 do 2018 r. miernik ten szczęśliwie zmniejszył się z 5,9 do 4,66, a więc o 21 proc.

 

Obniżający się wskaźnik puwz ma jeszcze jeden pozytywny aspekt. Rośnie mianowicie składowa obrazująca liczbę zębów wypełnionych: z 0,5 w 2002 r. do 1,01 w 2018 r. 100 proc. dynamika to jak najbardziej pożądana tendencja, tym bardziej, że liczba zębów z nieleczoną próchnicą w okresie 2002 – 2018 spadła z 5,2 do 3,54, a więc aż o 32 proc. 

 

Oczywiście wyniki takie wskazują, że wzrósł także wskaźnik leczenia zachowawczego zębów mlecznych (wz/pz+wz) z wartości bliskiej zeru (0,02 w 2002 r.) do 0,25 w 2018 r. To może sytuacja nie znakomita, ale dobrze rokująca na przyszłość.

 

Jest jednak jedno ale. Kondycja zębów stałych u sześciolatków nie podlega w ostatnich latach tak korzystnym tendencjom, bo oto PUWZ z 0,20 w 2002 r. spadł do 0,10 w 2005 r., aby w 2008 r. podskoczyć do 0,18, w 2010 r. spaść do 0,14, a następnie wzrosnąć do 0,15 - w 2012 r. Rok 2018, ze wskaźnikiem 0,19, to w zasadzie powrót do sytuacji z 2002 r. (0,20).

 

Od 2008 r. stabilny jest wskaźnik określający średnią liczbę zębów stałych wypełnionych (ok. 0,03). Średnia wartość wskaźnika leczenia zachowawczego zębów stałych (WZ/PZ+WZ) w 2018 r. była najniższa (0,15) spośród ostatnich dziesięciu lat (0,17 w 2008 r.).

Niedobrze, że w 2018 r. 32,9 proc. dzieci wymagało zabiegów profilaktycznych, podczas gdy w 2008 r. ten wskaźnik był wyraźnie niższy i wynosił 21,4 proc. Dla przykładu odsetek badanych z uszczelnionymi bruzdami w zębach stałych trzonowych zmniejszył się z 9,2 proc. w 2005 r. do 7,1 proc. w 2012 r.

Przypomnijmy, 81,6 proc. polskich dzieci w wieku sześciu lat obciążonych jest próchnicą. 

Wygląda to szczególnie przygnębiająco w konfrontacji z sytuacją występującą na przykład w Szwecji, bo tam sytuacja jest zgoła odwrotna - zaledwie u 21 proc. sześciolatków zdiagnozowano próchnicę. Zdecydowanie mniejsze dysproporcje występują w konfrontacji z Grecją (36,2 proc.), czy Portugalią (45,2 proc.). Z podobną skalą problemu co w Polsce zmagają się w Chile (80,62 proc.) i Rumunii (88,3 proc.).

Są także państwa, w których problem jest jeszcze większy, na przykład Rosja (90,8 proc. sześciolatków z próchnicą).
Intensywność próchnicy zębów mlecznych u polskich sześciolatków, opisana wskaźnikiem puwz (4,66), jest trzykrotnie wyższa niż u Greków (1,5), czy Portugalczyków (1,6). Przegrywamy walkę o zdrowe zęby dzieci także z Węgrami (5,30) i z Łotwą (5,60). Podobna sytuacja co w Polsce występuje w: Chile 4,63 proc., Rumunii (5,5) i Rosji (6,5).

Potrzeby leczenia zachowawczego zębów mlecznych (wz/pz+wz)x100 w Polsce zaspokajane są w 25 proc., a w Portugalii zaledwie w 12,5 proc., w Rumunii tylko w 3,7 proc., ale w Rosji już w 21 proc., w Chile w 21,6 proc., a w Niemczech aż w 36 proc. 

Ciekawa sytuacja występuje zatem w Portugalii. Tam jest stosunkowo niski wskaźnik puwz, z drugiej strony potrzeby lecznicze tamtejszych sześciolatków zaspokajane są na dwukrotnie niższym poziomie niż w Polsce. 

W tym dość przygnębiającym obrazie polskiej rzeczywistości na plus wyróżnia się woj. łódzkie, w którym występuje wysoki odsetek sześciolatków bez próchnicy zarówno w miastach (28 proc.), jak i na wsi (24 proc.). W zestawieniu, biorącym pod uwagę sytuację w miastach, najlepiej prezentuje się woj. mazowieckie (36,7 proc. - wpływ Warszawy) a na wsiach - dolnośląskie i lubuskie (w obu przypadkach powyżej 25 proc.). 

Z kolei jeśli chodzi o średnią wartość wskaźnika puwz to łódzkie lideruje w miastach 3,36. W województwie tym jest najwyższy odsetek sześciolatków, które - w ocenie rodziców - czyszczą zęby po śniadaniu i po kolacji (80 proc.). W lubelskim ten odsetek wynosi zaledwie 43 proc. Zastanawiające jest, że w Łódzkiem najrzadziej rodzice deklarują, iż pomagają sześciolatkom w czyszczeniu zębów  (28 proc., wobec 59 proc. w woj. lubelskim, 44 proc. w woj. małopolskim i zachodniopomorskim).