Wykonał ekstrakcję obcęgami, bo wizytę u dentysty wyznaczono mu za 18 miesięcy

smn
30-01-2019, 12:34
62-letni David Woodhouse zdesperowany przeciągającym się oczekiwaniem na wizytę u dentysty, wziął sprawy w swoje ręce (a dokładnie kombinerki) i samodzielnie usunął bolący ząb.

Chirurg stomatologiczny to rzadki specjalista w brytyjskiej publicznej służbie zdrowia. Pacjent, mieszkający w Kornwalii, nie mógł się doczekać na  wizytę  w ramach ubezpieczenia. Po 18 miesiącach zdesperowany sam usunął bolący ząb.

- Jeden z moich zębów od dawna się ruszał i trochę mnie bolał, więc wziąłem kombinerki i go sobie wyrwałem, opowiadał dziennikarzom mężczyzna.

Co prawda NHS (odpowiednik polskiego NFZ) zachęca pacjentów, aby w razie konieczności skorzystanie z doraźnej pomocy stomatologicznej (dzwonili na specjalny numer telefonu), jednak pacjent wolał problem rozwiązać sam. I deklaruje, że wykonana przez niego ekstrakcja była mniej bolesna niż beznadziejne oczekiwanie w kolejce. 

Według organizacji Healthwatch Cornwall, niektórzy pacjenci czekają nawet ponad trzy lata na wizytę u dentysty.

Mężczyzna żali się, że teraz musi coś zrobić z wyrwą po usuniętym zębie i skończy się prawdopodobnie na zaciągnięciu pożyczki w banku, bo na NHS liczyć nie może.

Sprawa nagłośniona przez media spowodowała lawinę krytyki co do poziomu opieki stomatologicznej na Wyspach. The British Dental Association twierdzi, że casus domorosłego dentysty nie jest ewenementem. W wielu przypadkach pomoc ze strony dentystów, którzy realizują usługi w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, istnieje tylko na papierze. Koszt ekstrakcji zęba w systemie NHS to 59,10 funtów. Prywatne usługa kosztować może nawet 370 funtów.

Więcej: bbc.com