Higienistki stomatologiczne łączą siły z dentystami w walce z próchnicą

en
22-09-2018, 09:19
Najważniejsza dla zdrowia jamy ustnej jest nie higienizacja, ale edukacja pacjenta. Ma się nauczyć,  jak dbać o zęby, a my mamy wiedzę i umiejętności, by go tego nauczyć, przekonywała swoje koleżanki po fachu Katarzyna Ostrowska, higienistka stomatologiczna podczas III Ogólnopolskiego Zjazdu Higienistek i Asystentek Stomatologicznych.

Niestety w zabieganym świecie mało kto chce poświęcać dość czasu na dokładne mycie zębów. Z sondażu badającego zwyczaje pacjentów wynika, że: 
- większość pacjentów szczotkuje zęby średnio krócej niż 1 minutę,
- do równie powszechnych grzechów należy przekonanie, że myją zęby dłużej niż rzeczywiście ma to miejsce,
- nagminnie skupiają się na jednej stronie jamy ustnej, podczas gdy drugą pozostawią niedoczyszczoną.

By skutecznie przekonywać do zmiany nawyków,  warto sięgnąć po nowinki, które w tym pomagają. Nic tak dobrze nie ujawnia uchybień w szczotkowaniu zębów, jak testy na obecność nalotu bakteryjnego. Po naniesieniu preparatu na badaną powierzchnię i oświetleniu jej lampą polimeryzacyjną, płytka nazębna daje efekt fluorescencji. Są też preparaty, które wybarwiają płytkę na pomarańczowo i żółto. Trudno więc o lepszy argument w dyskusji z pacjentem na temat potrzeby poprawienia higieny, mówiła Katarzyna Ostrowska podczas wystąpienia otwierającego III Ogólnopolski Zjazd Higienistek i Asystentek Stomatologicznych, który odbywa się  21-22 września w Poznaniu. 

Za pan brat technologią 
W edukowaniu pacjentów bardzo może pomóc mierząca czas mycia zębów aplikacja na telefon komórkowy. Istnieje też coraz więcej możliwości połączenia tej aplikacji ze szczoteczką elektryczną.

- To proste i intuicyjne narzędzie może świetnie zmotywować pacjenta do zmiany nawyków, jednak ważne, by zanim zaczniemy go do niego zachęcać samodzielnie sprawdzić jego działanie na sobie, radzi Katarzyna Ostrowska.

Trzeba przekonywać rodziców, by pomagali w myciu zębów dziecku jak najdłużej. Nie tylko bardzo małe dzieci  nie są w stanie zrobić tego dobrze. Katarzyna Ostrowska cytowała brytyjską pediatrę Sally Payne, z Heart of England Foundation NHS Trust, która twierdzi, że zbyt częsty i długotrwały kontakt z urządzeniami dotykowymi źle wpływa na rozwój tzw. małej motoryki. Jako małą motorykę rozumie się zręczność manualną.  W efekcie dzieci, które idą do z szkoły mają zupełnie inną siłę i zręczność dłoni niż jeszcze przed dziesięcioma laty. Gdy dostają do ręki ołówek nie potrafią go trzymać prawidłowo podczas pisania, mają zbyt słabe mięśnie palców. Równie trudną sztuką jest dla nich mycie zębów  - wyjaśnia Katarzyna Ostrowska. 

Rola rodzica jest zatem szczególnie ważna. To rola higienistki, by uświadamiać dorosłych, że od nich zależy zdrowie jamy ustnej ich dzieci.

Bakterią w bakterię próchnicotwórczą

Warto też informować o suplementach ze szczepami bakterii Streptococcus salivarius M18. Badania naukowe potwierdzają ich skuteczność. Jedna z tych prac ukazała się na łamach periodyku Clinical, Cosmetic and Investigational Dentistry.

Jeśli diagnoza wskazuje, że dziecko należy do grupy wysokiego ryzyka rozwoju próchnicy suplementacja szczepem S. salivarius jest wartościową metodą profilaktyki i zapobiega dalszym zmianom chorobowym.

Mechanizm jego działania ochronnego polega na hamowaniu rozwoju nalotu bakteryjnego i neutralizowanie niskiego pH śliny przez bakteriocyny - substancje produkowane przez S. salivarius. Dowodziły tego badania, w których dzieci zażywały przez 90 dni tabletki z tym szczepem bakterii.

- Ideałem więc byłoby przekonać dziecko, by wieczorem po myciu zębów przed pójściem do łóżka ssało "przeciwpróchnicową" pastylkę, mówi Katarzyna Ostrowska.