Stażysta z Ukrainy? To trudniejsze niż się wydaje

kan
19-09-2018, 08:33
Lekarze dentyści spoza UE, którzy nie mają Karty Polaka, statusu uchodźcy, długoterminowej rezydentury lub karty stałego pobytu, staż podyplomowy mogą zrobić tylko w miejscu wskazanym przez izbę lekarską. Bywa, że to jedna placówka na cały region i w dodatku państwowa, pisze Medexpert.pl

Greta Kosińska prowadzi Fundację Rozwoju Usług Stomatologicznych ”Implant„, której jednym z celów działalności jest zwiększenie dostępu do usług stomatologicznych w Polsce. Równocześnie razem z mężem prowadzi pod Warszawą klinikę stomatologiczną. Przez jej placówkę przetoczyło się sporo polskich dentystów, a dopiero kiedy zatrudnili stomatologa z Ukrainy, ”poczuli chemię„ – spodobała im się jakość jego pracy. - Teraz mamy już 4 dentystów z Ukrainy. Mówi się o nich, że to ”znachorzy„, że ”bez umiejętności„, a to nieprawda – podkreśla Kosińska w rozmowie z medexpress.pl.

Jeden z ich stomatologów właśnie musiał wyjechać. Kosińska chciała więc zatrudnić jako asystenta stażystę z Ukrainy. Zgłosił się taki. Ale – jak się okazało – nie może u nich robić stażu. Bo nie ma: polskiego obywatelstwa, Karty Polaka, karty stałego pobytu, statusu uchodźcy lub długoterminowej rezydentury. Taki obcokrajowiec – stomatolog – na mocy uchwały Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie – może odbyć staż tylko w jednym miejscu regionu działania tej Izby – w Szpitalu Klinicznym im. Dzieciątka Jezus na ul. Lindleya 4 w Warszawie. Nigdzie indziej. – Tam jest raptem 5 miejsc stażowych dla ”obcych„, a pierwszeństwo oczywiście mają Polacy. Czyli dochodzi do sytuacji, że nie ma gdzie zrobić stażu. A podmiot leczniczy taki jak nasz nie może ich przyjąć, bo sobie panowie w izbie wymyślili sposób na eliminację konkurencji – ubolewa Kosińska.

Problem z zatrudnieniem stażysty mają też inne gabinety. – My mamy 2 miejsca stażowe i od 2 lat nie zajął ich nikt. Ani Polak, ani obcokrajowiec. A daję regularnie ogłoszenia w Internecie i w mediach na Ukrainie – twierdzi Artur Wanarski, właściciel kliniki stomatologicznej w Biłgoraju. Śledzi grupy zamknięte dla lekarzy – obcokrajowców na Facebooku i jak tylko któryś z jej członków pochwali się, że nostryfikował dyplom, to otrzymuje zaproszenie do kliniki Wanarskiego. – Nie pozyskałem w ten sposób jeszcze ani jednego stażysty. Bardzo niewielu z obcokrajowców udaje się zdać nostryfikacyjne egzaminy . Zaznacza, z nutą optymizmu w głosie, że zgłosiła się do niego jedna dentystka z Ukrainy. – Czekam aż zda nostryfikację już drugi rok. Ale trzymam dla niej miejsce – deklaruje Wanarski.

Jak ustalił portal medexpres.pl w Warmińsko-Mazurskiej Izbie Lekarskiej w Olsztynie  nie ma listy placówek, w których obcokrajowiec miałby zrealizować staż. – Musi znaleźć pracodawcę, który będzie chciał go zatrudnić na umowę cywilnoprawną odpłatnie lub na wolontariat – twierdzi Eliza Trojanowska-Radyko z działu rejestrów WMiL. W Krakowskiej Okręgowej Izbie Lekarskiej dentyści spoza UE mogą staż wykonać  w jednej palcówce w Krakowie: Uniwersyteckiej Klinice Stomatologicznej.

OIL Gdańsk też wyznaczył jedną placówkę - Uniwersyteckie Centrum Stomatologiczne GUMed Sp. z .o.o. W OIL Warszawa jest podobnie. Wszędzie to prawie wyłącznie uniwersyteckie szpitale kliniczne.

Medexpres.pl zapytał w OIL w Warszawie o wyznaczoną placówkę. Padło wyjaśnienie, że podyktowane to zostało rozporządzeniem ministra zdrowia o stażu podyplomowym z 2012 r. – Nakłada ono obowiązek podpisania umowy z placówką uniwersytecką na prowadzenie takich szkoleń. Izba ma podpisaną umowę na 10 miejsc rocznie. Do tej pory nigdy nie było potrzeby zwiększania liczby tych placówek. Ponadto Izba nie ma żadnych sygnałów, by była potrzeba zwiększenia liczby tych miejsc. O stomatologach z Ukrainy, którym zabrało miejsc na staż nie słyszano tam.

Obcokrajowcy w wyżej opisanej sytuacji mają nie tylko mocno ograniczone możliwości stażu, ale jeszcze muszą go wykonać... za darmo. Standardowo 13 miesięcy. W ramach wolontariatu. Bo na to zezwala polskie prawo. 

Czy to jest fair, że minister zdrowia pozwala określać izbom, które placówki mogą czerpać korzyści z de facto darmowej siły roboczej lekarzy obcokrajowców? Prof. Romuald Krajewski, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej nie ma zdania, czy takie wykorzystywanie lekarzy obcokrajowców w trudniejszej sytuacji, do darmowej pracy na rzecz państwowych szpitali, nie jest formą dyskryminacji. Resort zdrowia nigdy nie zajmował na ten temat stanowiska.

Greta Kosińska z Fundacji Implant wskazuje że winę za tę sytuację ponosi nowelizacja ustawy („z 21 października 2016 r. o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz niektórych innych ustawach”), która wprowadziła te krzywdzące rozwiązania. 

Ministerstwo Zdrowia twierdzi, że dentyści obcokrajowcy bez pobytu stałego, statusu uchodźcy, rezydenta długoterminowego, Karty Polaka mogą odbywać staż tylko w jednostkach wyznaczonych przez OIL, prawie wyłącznie w państwowych szpitalach klinicznych ponieważ ma to na celu zapewnienie im odpowiedniego poziomu kształcenia w trakcie odbywanego stażu podyplomowego oraz ułatwienie procesu kontroli i weryfikacji wiedzy oraz umiejętności ww. cudzoziemców, tłumaczy  Krzysztof Jakubiak, dyrektor Biura Prasy i Promocji MZ.

MZ dodaje, że przed nowelizacją w 2016 obcokrajowcy starający się o staż musieli uzyskać zgodę ministra. Teraz jest więc łatwiej. Według Ministerstwa liczba podmiotów uprawnionych do prowadzenia stażu podyplomowego (…) jest „wystarczająca”.

Więcej: medexpress.pl