Implanty: powszechne ruszenie

ms
30-08-2018, 10:02
Jean-Louis Zadikian, chirurg stomatolog w Sarcelles, przekonał 60 kolegów, aby ci przyłączyli się do akcji „Uśmiech w jeden dzień”, polegającej na wszczepianiu pacjentom implantów.

Sytuacja ta była o tyle niezwykła, że pospolite ruszenie lekarzy dentystów uruchomiono z myślą o osobach, które w żaden sposób nie mogły sobie pozwolić na wydatek związany z totalną restytucją uzębienia.

Akcja „Uśmiech w jeden dzień” została przeprowadzona przy wsparciu Francuskiego Stowarzyszenia Lekarzy Ogólnych zajmujących się implantologią, w którym znaczącą pozycję zajmuje Jean-Louis Zadikan. Przez trzy dni członkowie stowarzyszenia, ale nie tylko, bo także koledzy po fachu z Brazylii i Maroka: sześćdziesięciu dentystów i sześciu protetyków, pomagało pacjentom, którzy nie byli w stanie za specjalistyczne leczenie zapłacić. Trzeba pamiętać, że koszt takiej procedury szacowany jest na 40 tys. EUR. Tak naprawdę „Uśmiech w jeden dzień” nie jest działaniem w jeden dzień, gdyż leczone osoby wracają do gabinetu stomatologicznego Jean-Louisa Zadikana po kilku miesiącach, aby otrzymać ceramiczne korony.

Oczywiście nie każdy chętny mógł liczyć na nowe uzębienie, decydowały względy medyczne, w tym struktura tkanki kostnej dająca, jeśli nie gwarancje, to dużą pewność tego, że wszczepienie implantów powiedzie się.

Drugi warunek miał aspekt społeczny. Wybierano pacjentów, którzy nie mogą realizować się zawodowo ze względu na problemy z uzębieniem.

Ghislaine, która była niegdyś leczona w tym systemie, przybyła, aby towarzyszyć kolejnym pacjentom. Ta pielęgniarka miała poważne problemy z zębami, straciła je w młodości. Proteza nie była w przypadku Ghislaine rozwiązaniem, gdyż po jej założeniu nie mogła opanować mdłości.

Dziewczyna pracowała na oddziale pediatrycznym i bez zębów w zasadzie nie była w stanie wykonywać swojej pracy.

Inicjatywa udała się wyśmienicie, żałuję tylko, że nie mogłem wyleczyć większej liczby osób – podsumował akcję Jean-Louis Zadikian.